Sejmik: Gorąca dyskusja o Sieci Szkieletowej

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2015-07-16 17:08 | Zmodyfikowano: 2015-07-16 17:12
A|A|A

Zdjęcie ilustracyjne (Fot. DUW)

Najwięcej emocji wzbudziła debata o Dolnośląskiej Sieci Szkieletowej. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że władze regionu nie miały prawa rezygnować z podpisania umowy z wybranym w przetargu operatorem szybkiego internetu. Urzędnicy zatem powinni zmienić plany i zaprosić do podpisania dokumentów firmę Fondlar. Jerzego Michalaka z zarządu województwa pytamy wprost, czy trzeba będzie zawrzeć umowę z operatorem:

Urzędnicy maja wątpliwości co do operatora - o sprawie powiadomili m.in. ABW. Opozycja w sejmiku zaś mówi jasno - tej sytuacji winne są władze regionu - tak mówi Paweł Hreniak z PiS:

Przedstawiciele firmy Fondlar są oburzeni całą sytuacją i czekają na podpisanie umowy na operatora Dolnośląskiej Sieci Szkieletowej. Nie wykluczają, że poproszą sąd o nakazanie działań władzom województwa.

Poza DSS dyskutowano też o innych kwestiach. Radni sejmiku podjęli decyzję o zwiększeniu budżetu promocyjnego o milion złotych.

Padły też polityczne deklaracje. Marszałek województwa zapewnił, że budżet na promocję regionu nie zostanie wydany na promocję tych członków władz województwa, którzy chcą startować w wyborach parlamentarnych. Cezary Przybylski dodaje, że nie oznacza to, że urzędnicy znikną z przestrzeni publicznej:

Już wiadomo, że o mandaty posłów z zarządu województwa chcą pwoalczyć przedstawiciele PSL - Ewa Mańkowska i Tadeusz Samborski.

W czwartek odrzucony został natomiast pomysł PiS o przesunięciu 200 tysięcy złotych na wsparcie walki z barszczem Sosnowskiego. Nie oznacza to jednak, że nie ma pieniędzy na ten cel. Wiceminister ochrony środowiska powiedział, że na trzecią edycję programu KAWKA przeznaczone zostanie 120 milionów złotych. Te pieniądze pozwolą zlikwidować piece węglowe, ale jak informuje minister Janusz Ostapiuk, jest także specjalna pula na walkę z parzącą rośliną.

Wnioski można składać do końca września.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~lookaska
2015-07-25 19:49:34
z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
Ocena: 3
"Być może z obrzydzeniem to zrobimy" - takie słowa o podpisaniu umowy o partnerstwie publiczno-prywatnym urzędnika państwowego wysokiego szczebla, prawnika z wykształcenia... Cóż takiego zrobił ten cały Fondlar, że marszałek województwa pozwolił sobie na takie faux pas? Co teraz będą myśleć kolejni chętni przedsiębiorcy prywatni do zawierania umów ppp? Jestem przekonana, że w krajach zachodnich, po których Pan Jerzy lubi przecież jeździć, po takich słowach standardem są co najmniej publiczne przeprosiny, a jeżeli w grę wchodzą jakieś personalne urazy, to z pewnością właściwym ruchem byłoby podanie się do dymisji. To jak będzie, Panie Jerzy, podnosimy standardy kultury politycznej czy poprzestajemy na stwierdzeniu, że jesteśmy przecież w Polsce?
~słuchacz
2015-07-17 08:21:02
z adresu IP: (83.21.xxx.xxx)
Ocena: 15
I tak z tej krótkiej wypowiedzi Jerzego Michalaka poznajemy kolejną prawdę o tym człowieku. Pełen poświęcenia musi "z obrzydzeniem" wykonywać swoją pracę. Nieszczęśnik wyraźnie zdenerwował się wyrokiem sądu, a nawet pogroził sądowi palcem, mówiąc o współodpowiedzialności. Mistrz niedopowiedzeń i półprawd nagle musi przyjąć ''nieobiektywną prawdę niezawisłego sądu''.
~trzeźwomyślący
2015-07-16 18:25:00
z adresu IP: (31.61.xxx.xxx)
Ocena: 14
"... z obrzydzeniem(???)"jaka arogancja władzy, skandal
~prawnik
2015-07-16 18:06:31
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 11
Zgodnie z prawem o postępowaniu przed sądami administracyjnymi sąd bada sprawę pod względem formalnym - więc nie rozumiem żalu urzędnika - takie jest prawo i tyle
Reklama