Stan klęski żywiołowej na Dolnym Śląsku?

Dorota Kuźnik, Piotr Słowiński | Utworzono: 2015-08-22 11:19 | Zmodyfikowano: 2015-08-22 11:31
A|A|A

Zdjęcia: Marek Zoellner

Leszek Grala zarzucił, że rząd nie rozpatrzył poprzednich wniosków, a skutki trwającej od wielu tygodni suszy są dla rolników coraz bardziej poważne.

Apel dotyczy przede wszystkim umorzenia czynszów za grunty dzierżawione od agencji nieruchomości rolnych. Izba chce też by umorzyć składki KRUS za bieżący rok.

Inne postulaty to przyspieszenie dopłat bezpośrednich lub przynajmniej zaliczek na ich poczet. Niezbędne jest też zwiększenie dopłat do materiału siewnego.

Prezes izby podkreśla, że Dolny Śląsk jest województwem, które w tym roku dotknęła nie tylko susza, ale też nawałnice i gradobicia, które na wielu obszarach doszczętnie zniszczyły plony.

Dodaje, że nie tylko na Dolnym Śląsku, ale w całym kraju powinny zostać powołane komisje, które oszacują straty na terenie każdej z gmin. Według ostatnich szacunków susza dotknęła 800 tysięcy hektarów upraw. Straty łącznie wyceniono na 550 milionów złotych.

W Górach Izerskich, mimo niewielkich opadów deszczu nadal brakuje wody. Rolnicy w rejonie Leśnej mają problemy szczególnie z pojeniem zwierząt:



Sołtys Świecia Maria Maliszewska mówi, że w wielu studniach we wsi nie ma nadal wody. Burmistrz Mirosław Markiewicz liczy na to, że w końcu przyjdą deszczem, a dopóki ich nie ma sytuację ratują strażacy dowożący wodę do gospodarstw. Problem jednak w tym, że ten system dużo kosztuje:



Każdy metr sześcienny wody kosztuje bowiem ponad 3 złote, a godzina pracy beczkowozu 80 złotych. Strażakom też trzeba płacić więc koszty szybko rosną.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama