Duże straty w Stawach Milickich

Leszek Mordarski | Utworzono: 2015-08-27 12:56 | Zmodyfikowano: 2015-08-27 13:08
A|A|A

www.stawymilickie.pl

Niski poziom w Baryczy, która zasila obiekt (285 stawów) w wodę, sprawia, że ryby po prostu się duszą. Ewa Poddig z działu Marketingu Stawów Milickich nie była w stanie określić poziomu start, ale przyznała, że niewątpliwie ceny ryb przed wigilią 2016 i 2017 wzrosną.

Karpie hodowane są w cyklu trzyletnim. Najbardziej wrażliwe na mniejszą ilość tlenu i wysoką temperaturę są osobniki roczne i dwuletnie, te najstarsze są najsilniejsze, dlatego tegoroczną klęskę odczujemy, tak na prawdę, dopiero za rok. Straty pogłębia fakt, że poszukując tlenu, ryby wypływają blisko powierzchni wody, gdzie padają łupem ptaków.

Wcześniejsze odłowienie ryb i ich przetworzenie, też nie jest możliwe w tych temperaturach. Jak poinformowała Ewa Poddig, karpie są odławiane późną jesienią, kiedy spada temperatura a z nią spowalnia metabolizm ryb. Są one w stanie przeżyć moment bez tlenu po wyciągnięciu z wody, a przed umieszczeniem w zbiornikach do transportu. W szczycie letniej aury, karpie nie przeżyją nawet po krótki wyjęciu ich z wody.

W Stawach Milickich rocznie odławia się około tysiąc ton karpi.

Fala upałów i susza dała się we znaki także w innych miejscach na Dolnym Śląsku. Taki klimat sprawia, że dramatycznie zwiększa się liczba owadów. W Kościelniku koło Lubania osy niszczą jedną z tunelowych upraw truskawek. Więcej o tej sytuacji można przeczytać tutaj.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~ater
2015-08-27 17:26:28
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: -1
możliwe że to początek końca
~ZygZak
2015-08-27 15:21:00
z adresu IP: (213.195.xxx.xxx)
Ocena: 3
Podziekujcie Kopaczowej ktora bojac sie Kaczki nie oglasza stanu kleski zywiolowej.
Reklama