Robert dziękuj Jarosławowi! (PRZEGLĄD PRASY)

Wacław Sondej | Utworzono: 2015-09-25 07:11 | Zmodyfikowano: 2015-09-25 07:12
Robert dziękuj Jarosławowi! (PRZEGLĄD PRASY) - fot. archiwum.prw.pl
fot. archiwum.prw.pl

Pisowcy chodzą po mediach i mówią platformersom: imigrantom z Syrii drzwi otwieracie a Polaków z Mariupola to repatriować nie potraficie. Dziś po stronie tego poglądu staje Rzeczpospolita. Na pięciu bitych stronach przekonuje, że czas na repatriację. "Uchodźcy z Syrii nie poprawią demografii. Pora otworzyć się na Wschód" - przekonuje Bogusław Chrabota, pisząc o - cytuję: "haniebnej nieudolności rządu w tej sprawie" i upominając się o nową ustawę, "która obejmie prawem powrotu do ojczyzny Polaków z całej sfery postsowieckiej". Ale rząd i cała Platforma Obywatelska nie ma do tego głowy. Obecnie jest na kolanach i zanosi modły. Renata Grochal pisze w Gazecie Wyborczej, że PO liczy na cud w postaci odwrócenia kolejności w sondażach albo chociaż takiego wyniku wyborów, który uniemożliwi sprawowanie władzy przez PiS. Według ostatniego sondażu Centrum Badania Opinii Publicznej, taki trend się pojawia. Ale wyniki CBOS-u są przez PiS dezawuowane. Dziś 25. września. Dokładnie za miesiąc będzie wiadomo kto kogo i czym.

W Tygodniku Wrocław, będącym weekendową formą lokalnej Wyborczej jest rozmowa z dyrektorem Teatru Polskiego Krzysztofem Mieszkowskim, który idzie w politykę i jest jedynką wrocławskiej listy Nowoczesnej Ryszarda Petru. Mówi tak: "W unii Europejskiej przemysły kulturalne i kreatywne wypracowały w ciągu ubiegłego roku 539 mld euro - to jest (ponad) 4 procent PKB. Jeśli ktoś tego nie rozumie, podważa filozofię europejskiego myślenia, uprawia dywersję kulturalno - gospodarczą. (...) Gdybyśmy pracowali w godnych warunkach, nie przyszłoby mi do głowy, żeby startować w wyborach. Ale doszliśmy do ściany - o kulturę trzeba walczyć" . Panie Krzysztofie - w tym o media publiczne, o nasze radio, w którym przecież pan pracował!

W Gazecie Wrocławskiej postawiony został problem: "Czy wierność jest zdrowa?" Opinie są różne. W każdym razie endokrynolog i seksuolog profesor Zygmunt Zdrojewicz mówi: "Ale jak długo można jeść tylko pomidorową?" Nie wiem, czy to jest przyzwolenie na skok w bok, ale widzę tu paralelę z przesytem ciepłej wody. Wszakże nadchodzą czasy zmian, gdy wszystko stanie się możliwe. W Gazecie Wrocławskiej czytam, że ruszyła budowa obwodnicy Leśnicy. Naprawdę? Niewiarygodne. Chyba istotnie idzie nowe. No i ten rysunek Pawła Kryńskiego na portalu TVN 24: stoi pani poseł Beata Szydło i mówi: "Brawo Lewandowski! Dodam tylko, że w przerwie meczu Pan Prezes zadzwonił do Guardioli i powiedział krótko: "Pep! Czas na zmiany!"

Do usłyszenia się z Państwem...


Komentarze (7)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~vito2015-09-25 15:10:20 z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Jeśli taką opinię na temat wieloletnich związków wyraża prof. Zygmunt Zdrojewicz, nie jako osoba prywtna, ale jako naukowiec - to pogratulować poziomu zidiocenia.
~greg2015-09-25 08:39:28 z adresu IP: (62.87.xxx.xxx)
Nie Franciszka Petru, a Ryszarda...
~WaSo2015-09-25 11:55:29 z adresu IP: (89.171.xxx.xxx)
Mój dyrektor w liceum nazywał się Franciszek Petra. Odezwała się podświadomość. Ale błąd to błąd. Pozdrawiam. WS
~POst faryzeuszom2015-09-25 07:35:13 z adresu IP: (77.254.xxx.xxx)
Co do emigrantów to istnieje jeszcze trzeci wariant, że w razie zagrożenia dla Izraela jego ziomkowie w Polsce chcą do Polski sprowadzić swoich stąd robią tą ściemę z muzułmanami aby kiedyś powiedzieć, że skoro przyjęto arabów to i nam się należy powrót do ojczyzny Cadyków...
~yes2015-09-25 07:31:45 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Wlasnie jak dlugo mozna jesc rosol. Podobno zwiazek 10-letni, to juz kazirodztwo.
~Skellen2015-09-25 16:23:06 z adresu IP: (178.41.xxx.xxx)
Głupich nie sieją, sami się rodzą, a potem zapodają idiotyczne teksty o kazirodztwie. Z poziomu wypowiedzi, może wynikać, iż piszący jest jej owocem, stąd wada umysłowa się wdała, każąca pisać kretynizmy na każdą okazję...
~Josh2015-09-25 10:54:43 z adresu IP: (94.42.xxx.xxx)
No coś Ty? Przecież skoro często jadasz w domu, nie znaczy, że nie możesz od czasu do czasu konsumować 'na mieście'. Szczególnie wyjazdowo - kuchnie lokalne, nowe smaki. Nie ma się co ograniczać! :)