To nie żart z czarnej komedii!

| Utworzono: 2009-01-08 12:51 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Tomasz Wysocki z Gazety Wyborczej Wrocław napisał (gazeta.pl):

Ojciec Pawła Żuka zmarł dzień po Bożym Narodzeniu. Zaraz po śmierci za ponad 9 tys. zł jego bliscy wykupili rodzinny grobowiec w nowo wybudowanym kolumbarium na Cmentarzu Grabiszyńskim. W murowanym grobie są miejsca na dwie trumny oraz - wydzielona półka na urny.

Ojciec Pawła Żuka chciał być po śmierci skremowany. Jednak kierowniczka cmentarza zapowiedziała, że w grobie najpierw musi być złożona trumna. Dopiero potem, przy okazji kolejnych pogrzebów, można dokładać urny z prochami.

Rodzina chciała jednak wypełnić ostatnią wolę zmarłego i skremować ciało. - Kierowniczka cmentarza się nie zgodziła. Powoływała się na przepisy ustawy o grzebalnictwie, ale w niej nigdzie nie ma mowy o tym, że w grobie musi być najpierw złożona trumna. Nie regulują tego także żadne przepisy sanitarne związane z pochówkiem - mówi gazecie Żuk.

Administratorka nekropolii nie dała się przekonać. Żukowie postanowili więc kupić trumnę i w niej schować urnę z prochami zmarłego. Wtedy usłyszeli, że przed pogrzebem na cmentarzu sprawdzą, czy ciało jest w trumnie i nie dopuszczą do pochowania urny w trumnie. Zaszantażowana rodzina nie chciała awantury podczas pogrzebu, ojca nie skremowano, lecz pochowano w trumnie.

Kierowniczka cmentarza Jadwiga Pacholska twardo broni swojej decyzji: - Grobowiec został sprzedany tylko dlatego, że rodzina deklarowała pochówek tradycyjny, w trumnie. Inaczej byśmy go nie sprzedali. Gdy ktoś chce pochować prochy w urnie, na terenie cmentarza mamy na to trzy różne miejsca.

Tłumaczy, że na nekropolii nie ma już nowych miejsc do tradycyjnego pochówku. - Dlatego nie możemy rezerwować miejsc na grób - mówi administratorka.

- Ale skoro Żukowie kupili cały rodzinny grobowiec na 99 lat, to co za różnica, czy najpierw pochowana zostanie trumna, czy urna? - pyta Wysocki.

A Pacholska na to: - Gdyby w grobie była tylko urna, to te dwa wolne miejsca na trumnę byłyby formą rezerwacji. A, powtarzam, my nie prowadzimy rezerwacji miejsc na tradycyjny pochówek.

Więcej na gazeta.pl

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Pafnucy
2009-01-08 13:56:44
z adresu IP: (194.213.xxx.xxx)
Ocena: 0
Reklama portalu Gazety? Nie po to tu wchodzę by czytać Gazowanie
~Pafnucy
2009-01-08 13:55:25
z adresu IP: (194.213.xxx.xxx)
Ocena: 0
Reklama portalu Gazety?
Reklama