Od amatorów do profesjonalistów. Kolejna produkcja młodych filmowców z Wałbrzycha

Bartosz Szarafin, BT | Utworzono: 2017-12-31 16:00 | Zmodyfikowano: 2017-12-31 16:00
Od amatorów do profesjonalistów. Kolejna produkcja młodych filmowców z Wałbrzycha -

Choć są w liceum, lub świeżo po - kręcą własne filmy. Ich pełnometrażowe produkcje powstają na Dolnym Śląsku, a czasem i w innych miejscach kraju. Premiery organizują w kinach, a sale pękają w szwach. Młodzi filmowcy z Wałbrzycha szykują się do kolejnej produkcji. W międzyczasie postanowili jednak rozwinąć swoją działalność. "Czas wejść w XXI wiek - również sprzętowo" - mówią Mikołaj Grzebieniak i Grzesiek Behan:

- Otworzyliśmy stowarzyszenie i dostaliśmy dofinansowanie ze środków unijnych.
- Udało nam się kupić nową kamerę, mikrofon, statywy
- Filip dostał się do szkoły aktorskiej. Chcemy dalej robić produkcje przede wszystkim fabularne. Nie chcemy być cały czas typowymi amatorami, dzieciakami, którzy robią sobie filmy.

Zaczynali od krótkich etiud filmowych. Później zajęli się pełnym metrażem. Powstały filmy "Agnozja" czy "Trzcina", które w wałbrzyskich kinach zgromadziły pełne sale widzów.

Teraz czas na kolejną produkcję. Jak sami mówią - to koniec amatorskich filmów.

- "Wilk" to jest opowieść o pewnym mężczyźnie, który był kiedyś pięściarzem. Znajduje chłopaków na osiedlu, którzy nie mają co ze sobą zrobić.
- Wchodzą w interakcje
- Pokazujemy realia końcówki lat 90-tych.
- Nie wybywamy 500 kilometrów od domu. Ludzie mogą spodziewać się miejsc, lokacji, które doskonale znają.

Opowiadali Mikołaj Grzebieniak, Maciej Frąszczak i Grzesiek Behan. Zdjęcia będą powstawać m.in w Wałbrzychu i Nowej Rudzie. Zakończą się wiosną. Premiera w kwietniu. W ostatnich filmach wspierają ich również aktorzy teatralni jak choćby Włodzimierz Dyła, a w najnowszej produkcji pięściarz Krzysztof Sadłoń. "Wilk" trafi też do obiegu festiwalowego.

 


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.