GKS - Zagłębie 1:3: Faworyt rozbity!

| Utworzono: 2010-03-26 19:53 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot.K&M Ziółkowscy/foto.ziolo.eu

To już czwarte zwycięstwo Zagłębia z rzędu, które wiosną w pięciu meczach uzbierało aż 13 punktów. W tym roku w ekstraklasie to najlepsza drużyna obok Lecha Poznań. Zwycięstwo jest tym cenniejsze, że odniesione nad zespołem, który walczy o najwyższe cele. A to dowodzi, że lubinianie są po prostu w świetniej formie, a ich wyniki to nie przypadek.

O zwycięstwie zespołu Marka Bajora znów przesądziła świetna skuteczność. "Miedziowi" w przekroju całego spotkania nie wypracowali sobie wyraźnej przewagi. Można śmiało powiedzieć, że GKS został wypunktowany.

Po części na własne życzenie. Tak jak w 21. minucie, kiedy obrońcy z Bełchatowa do spółki z bramkarzem Łukaszem Sapelą urządzili sobie w polu karnym konkurs na najbardziej nieudaną interwencję. Trudno wskazać zwycięzcę. Na pewno wygrał w tej sytuacji Mouhamadou Traore, który wykorzystał prezent od defensywy przeciwnika i dał Zagłębiu prowadzenie.

Do przerwy wynik się nie zmienił, bo próbujący odrobić straty GKS grał schematycznie i niedokładnie. W drugiej połowie było zresztą podobnie. Dlatego lubinianie postanowili pójść za ciosem. I w 59. minucie dopięli swego. Po składnej akcji znakomitym podaniem Iljan Micanski wyłożył piłkę na wolne pole do Wojciecha Kędziory, któremu nie pozostało nic innego jak dostawić nogę.

Bohaterem kolejnej akcji był już sami Micanski. Bułgar, który do siatki rywali trafia ostatnio z dużą łatwością, imponuje pewnością siebie. Dlatego w 66. minucie bez zastanowienia uderzył przepięknie z 20 metrów. Zaskoczony Sapela skapitulował po raz trzeci. A Micanski strzelił szóstego gola w czwartym meczu. To już jego dziewiąta bramka w sezonie.

Na pocieszenie bełchatowianie sześć minut później zdobyli kontaktowego gola. Na więcej nie było ich stać. Walczący o europejskie puchary GKS został upokorzony przez Zagłębie, które po rundzie jesiennej było głównym kandydatem do spadku. Z taką grą mogą być jednak spokojni o ligowy byt.

GKS Bełchatów - KGHM Zagłębie Lubin 1:3 (0:1)
Kuświk 72' - Traore 21', Kędziora 59', Micanski 66',

GKS Bełchatów: Łukasz Sapela - Marek Szyndrowski, Dariusz Pietrasiak, Mate Lacić, Jacek Popek - Tomasz Wróbel, Patryk Rachwał (63. Kamil Poźniak), Janusz Gol (70. Mateusz Cetnarski), Maciej Małkowski (59. Grzegorz Kuświk) - Zbigniew Zakrzewski, Dawid Nowak

KGHM Zagłębie Lubin: Aleksander Ptak - Grzegorz Bartczak, Michał Stasiak, Sergio Reina, Costa Nhamoinesu - Wojciech Kędziora, Łukasz Hanzel, Mateusz Bartczak, Martins Ekwueme (56. Fernando Dinis), Mouhamadou Traore - Ilijan Micanski (90+2. Adrian Błąd)

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~GURUdks
2010-03-27 13:53:36
z adresu IP: (84.63.xxx.xxx)
Ocena: 0
WZL
Reklama