Ponowne podpalenia składowiska w Jakubowie. Mieszkańcy będą protestować

Karolina Kurczab, GN | Utworzono: 2018-08-27 06:39 | Zmodyfikowano: 2018-08-27 06:40
A|A|A

zdjęcie ilustracyjne: fot. 112 Polkowice

Po wielkim pożarze składowiska w Jakubowie mieszkańcy nie czują się dobrze. Miewają bóle głowy od bardzo nieprzyjemnego zapachu, jaki unosi się w powietrzu. Niektórzy mają nawet zmiany na skórze. Boją się przede wszystkim zakażenia wód gruntowych i gleby. Organizują protest. Ma się on odbyć 7 września.

- Chcemy by ktoś to posprzątał! – taki apel usłyszeli samorządowcy podczas sesji w gminie Radwanice. Wójt Paweł Piwko, choć rozumie mieszkańców i popiera protest, odpowiada, że nie posprząta składowiska, bo odpowiedzialny za posprzątanie jest ten, kto nabrudził:

- Instytucje państwowe takie jak prokuratura, musi mieć takie narzędzie do tego żeby wydając wyrok wydała również nakaz posprzątania tego. Dlatego czekamy na zakończenie tego śledztwa. Jeśli wszystkie instytucje zawiodą, wtedy spocznie to na samorządzie - mówi Paweł Piwko.

Mieszkańcy mówią o okropnym zapachu i boją się o swoje zdrowie:

– Mają strajkować drogę zamykać, żeby już tego tutaj nie było, żeby już nie śmierdziało. Niektórzy się wypowiadali, że owszem mają bóle głowy i różne dolegliwości. Powinien, nie wiem kto, ale stanąć na głowie, żeby znalazły się pieniądze na uprzątniecie tego - mówią mieszkańcy.
 
Właściciel składowiska Janusz G. jest w areszcie i postępowanie prokuratorskie wciąż trwa. Gmina zapowiedziała, że sama zajmie się sprzątaniem, gdy prokuraturze nie uda się wymusić na właścicielu takich działań. Powietrze i próbki gleby zostały zbadane - Wójt zapewnia, że nie ma zagrożenia dla mieszkańców, dlatego ze sprzątaniem można poczekać.
 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama