W Operze bez zmian. Zarząd nie zajął się dziś odwołaniem Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego

Piotr Kaszuwara, jk | Utworzono: 2019-01-07 14:06 | Zmodyfikowano: 2019-01-07 14:07
A|A|A

(fot. Andrzej Owczarek)

Jak mówi Michał Bobowiec, członek zarządu regionu odpowiedzialny za kulturę, najpierw trzeba dobrze przygotować się do takiego ruchu, bo sprawa niemal na pewno zakończy się w sądzie:

Marcin Nałęcz-Niesiołowski w 2017 roku w Oprze Wrocławskiej, tylko dzięki dodatkowym umowom o dzieło dorobił sobie kilkaset tysięcy złotych do pensji. Po publikacji raportu NIK wiosną 2018 roku zrezygnował z dyrygowania, ale w grudniu do niego wrócił. Do tej pory wystąpił w minimum 17 spektaklach, a kilkanaście ma już zaplanowanych.

POSŁUCHAJCIE CAŁEGO MATERIAŁU:

ZOBACZ KONIECZNIE: TYLKO U NAS: Setki tysięcy złotych pensji. Prześwietliliśmy zarobki dyrektorów instytucji kulturalnych [ZOBACZ]

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Dylan
2019-01-09 09:11:46
z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Ocena: 4
Dlaczego nikt nie mowi o LUDZIACH!!!! Przeciez doskonali muzycy wykorzystywani jak niewolnicy tez powinni zostac w taking momemnie zauwazeni.
~Klamerka
2019-01-09 01:15:43
z adresu IP: (217.97.xxx.xxx)
Ocena: 10
Wszyscy tylko o kasie MNN, ciekawe kiedy ludzie zaczną otwarcie mówić o pani zastępczyni, przez którą pracownicy OW trafiają do różnych gabinetów lekarskich, bo psychicznie nie dają rady. Jakoś o tym cicho sza. To się dopiero nazywa skuteczne zarządzanie!
~Voodoo
2019-01-08 11:10:41
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: -7
Skoro p. Bobowiec mówi ze dodatkowe umowy nie były łamaniem prawa, to co ma zamiatać prokuratura ? Te pozostałe wykroczenia wskazane w protokołach pokontrolnych nie są na tyle mocne aby zwalniać dyrektora. Każda kontrola, w każdej instytucji wykazuje uwagi i nieprawidłowości, po czym wprowadza się plan naprawczy.
~Heinz Müller
2019-01-07 16:24:07
z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Ocena: 21
Panie Marszałku i koalicjo - sprawa jeśli nawet się skończy w sądzie przegraną urzędu to co najwyżej trzeba mu będzie wypłacić 3 miesiące pensji, co w porównaniu do tego ile już wziął jest pestką, a gość sprzątnięty. Rzadko kiedy sądy przywracają dyrektorów samorządowych instytucji. Zarzutów jest sporo, które uzasadniają ewentualną utratę zaufania. Sam raport NIK nawet wystarczyłby. Naprawdę - nie lękajcie się, bo nie ma czego
~...
2019-01-07 16:11:35
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 8
W OW jest źle, ludzie mają dosyć pracy z tym dyrektorem. Jeśli NN nie zostanie odwołany, pracownicy OW wyjdą na ulicę, bądźcie tego pewni!
~Bezpartyjny Bobowiec
2019-01-07 15:20:09
z adresu IP: (209.58.xxx.xxx)
Ocena: 5
Na smyczy PiS co więcej może powiedzieć? Co miałby powiedzieć? Czeka aż prokuratura pozamiata, Ziobro dogada z Glińskim i czary-mary - do której opery tym razem trafi Nałęcz, z nadania partyjnego??
~Siup
2019-01-07 15:14:18
z adresu IP: (89.39.xxx.xxx)
Ocena: 9
No drodzy Państwo! Ostatni rok rządów PiS i nowy budżet nadchodzi, a Wy byście chcieli tak po prostu widzieć go odwołanego?! Nie tak to działa. Nieopierzony świeżak musiałby się uczyć rzemiosła "wyprowadzek", nową pieczątkę zrobić, żeby móc sam ze sobą podpisywać umowy itd. itd. Im się to po prostu należy i wara Wam od tego! Może i kradnie, ale ma przynajmniej mocne plecy, ha!
Reklama