Mija pół wieku od lądowania na księżycu. Na Dolnym Śląsku uwieczniono to w... drodze krzyżowej

Andrzej Andrzejewski, jk | Utworzono: 2019-07-19 09:34 | Zmodyfikowano: 2019-07-19 09:39
A|A|A

fot. Andrzej Andrzejewski

- W ciągu trzech tygodni ekspozycję obejrzało wówczas prawie 10 tysięcy ludzi. Wiąże się z tym jedna z anegdot. Do dyrektora Muzeum Miedzi podeszła grupa radzieckich oficerów z pytaniem gdzie znajdą drugą część wystawy? W pierwszym momencie Gumiński nie wiedział o co im chodzi. A chodziło im o część wystawy poświęconej radzieckim podbojom kosmosu. Takiej części wystawy nie było - wyjaśnia historyk Marek Żak.

Po interwencji notabli z PZPR dyrektor Tadeusz Gumiński został zwolniony z pracy w muzeum. Dopiero po upadku komunizmu został wyróżniony tytułem Honorowego Obywatela Legnicy.

Na Dolnym Śląsku do dziś przetrwało wiele śladów wydarzeń sprzed pół wieku. Jednym z nich jest nietypowa Droga Krzyżowa w chojnowskim kościele. Na ścianach świątyni można oglądać postacie Jurija Gagarina i dwóch Amerykanów stąpających po Księżycu.

- Obrazy zostało namalowane między innymi dzięki datkom przekazanym przez mieszkańców - podkreśla Andrzej Rudek, opiekun chojnowskich zabytków:

Dzieło namalowane przez Piotra Wróblewskiego jeszcze kilka lat temu duchowni chcieli zamalować. Ostatecznie chojnowska Droga Krzyżowa została wpisana na dolnośląską listę zabytków i dziś jest prawnie chroniona.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~lola
2019-07-19 22:26:30
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 0
Co ma wspólnego wyprawa na księżyc z Drogą Krzyżową?Że niby tak ciężko jak na Golgotę? Ale przecież Gagarin był w kosmosie i autorytatywnie stwierdził, że Boga tam NIET...
Reklama