Konkurs na dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu unieważniony

Piotr Osowicz, jk | Utworzono: 2019-09-05 11:32 | Zmodyfikowano: 2019-09-05 12:12
A|A|A

fot. archiwum radiowroclaw.pl

Konkurs został ogłoszony w lutym, ale kilka tygodni później zawieszono go - bo pojawiły się wątpliwości, czy przedstawiciel związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza może zasiadać w komisji konkursowej. W lipcu sąd pracy orzekł, że nie, bo Inicjatywa Pracownicza nie jest reprezentatywna, czyli zrzesza zbyt mało osób. 

- Nie mieliśmy świadomości, że związek ma niewystarczającą liczbę członków - mówi Michał Bobowiec z zarządu województwa:

Teraz urzędnicy marszałka chcą wybrać nowego dyrektora już bez konkursu, ale muszą się w tej sprawie dogadać z Ministerstwem Kultury, które współprowadzi Teatr Polski we Wrocławiu. Rozmowy na ten temat zaplanowano na najbliższe dni.

Relacja dotycząca sytuacji we wrocławskiej kulturze:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Warionucha
2019-09-10 20:34:12
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: 0
To mógłby być żart, gdyby tak nie bolało. A boli wszystkich. Za wyjątkiem byłej i obecnej władzy. Prawda, panie Przybylski? Marszalku drugiej kadencji
~Sutryk ma kota
2019-09-07 12:58:47
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 0
Jestem debilem!
~BOLEK
2019-09-06 01:24:10
z adresu IP: (46.77.xxx.xxx)
Ocena: 5
ARTYSTY bez WSPARCIA towarzyszy , wyjćta na ulice PROTESTUJTA
~Ślunzok
2019-09-05 19:10:12
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 9
Gorole z warszowki wszyndzie muszą wtryniać swoje życi, na siła próbują indoktrynować ślunski hajmat
~Asassello
2019-09-05 16:53:51
z adresu IP: (93.179.xxx.xxx)
Ocena: 8
Decyzja o unieważnieniu konkursu jest niezgodna z prawem. Bezwstydni Samorządowcy o tym wiedzą, ale lekceważą prawo. Ponieważ w zarządzie mają 3 głosy, wygrali głosowanie 3;2. Finito.
~Porażka urzędników
2019-09-05 16:20:30
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 17
Co robiła Pani Dziedzic z Panem Bobowcem tyle czasu? Doskonale wiedzieli, że związek IP jest niereprezentatywny, a teraz odwracają kota ogonem, że ktoś ich wprowadził w błąd. Sprzyjają wiadomo komu, zero empatii i wrażliwości, a tak na marginesie, to na kulturze znają się tak, jak świnia na gwiazdach.
~teatroman z Wrocka
2019-09-05 15:33:11
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: -16
Ten teatr to obecnie farsa! Największe nazwiska, twarze tej sceny odeszły do Warszawy.Nie ma już Porczyka, Skibińskiej, Ilczuk,Zięby.Rasiakówna,Cywka, Strączek pozostają na etacie, ale grają w warszawskich teatrach(również na etacie.Nowe spektakle są na niskim poziomie i szybko schodzą z afisza.Tego teatru nie da się już uratować.Niestety.
~Kulturalny
2019-09-05 12:40:51
z adresu IP: (195.181.xxx.xxx)
Ocena: 23
Inicjatywa Pracownicza to jest garstka po Mieszkowskim. Aktorzy, którzy 3 lata nie grają we Wrocławiu bo mają etaty w warszawskich teatrach, ale kasę biorą. Czyli od lipca od wyroku sądu Urząd Marszałkowski wiedział, że ci ludzie nie mają prawa wybierać dyrektora i miał dwa miesiące na dokończenie konkursu z nową komisją, ale czekał na co? Na wrzesień i odwołanie konkursu? Bo by się konkurs skończył nie tak jak urząd chciał? Żarty. Od wyboru Morawskiego od trzech lat urzędnicy robią sobie z podatników i widzów żarty. Powołują, odwołują, znowu odwołują, robią konkurs, odwołują chociaż mogą dokończyć. I ile teraz będą się "dogadywać" z Ministerstwem? Kolejny rok? Żarty drodzy Państwo!
Reklama