Jelenia Góra: Mężczyzna zaatakowany przez psy nie żyje

GN, PAP | Utworzono: 2019-09-29 16:30 | Zmodyfikowano: 2019-09-29 18:35
A|A|A

fot. archiwum radiowroclaw.pl

Rzecznik jeleniogórskiej straży pożarnej kpt. Krzysztof Zakrzewski powiedział w niedzielę, że w sobotę po godz. 17 strażacy zostali wezwani do nietypowej interwencji.

- Chodziło o to, że na terenie składu opału za ogrodzeniem leżał mężczyzna i był atakowany przez psy. Interwencja nie była łatwa, ale udało się strumieniem wody odgonić zwierzęta, a następnie przez zrobiony otwór w płocie wyciągnąć mężczyznę, którego strażacy przekazali zespołowi ratownictwa medycznego - powiedział Zakrzewski.

Mimo reanimacji nie udało się poszkodowanemu mężczyźnie przywrócić funkcji życiowych. Na jego ciele widoczne były ślady pogryzień, a w miejscu, gdzie leżał były też ślady krwi.

Jak poinformował dyżurny jeleniogórskiej policji, trwa śledztwo w sprawie tego wypadku i śmierci mężczyzny. Ustali ono, czy mężczyzna, który był stróżem w tym składzie opału, żył w momencie ataku.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Co wy piszecie?
2019-09-30 13:23:32
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 1
To nie psy zaatakowały mężczyznę, tylko mężczyzna zaatakował skład opału. Psy strzegły składu przed złodziejami i dobrze wykonały swoją robotę. Może następny zastanowi się nim pójdzie pożyczyć opał.
Reklama