Z powodu wyższego poziomu wody przerwano prace w oddziale kopalni miedzi

Andrzej Andrzejewski, mk | Utworzono: 2019-11-20 15:43 | Zmodyfikowano: 2019-11-20 15:44
A|A|A

fot. archiwum Radia Wrocław (zdjęcie ilustracyjne)

Jest oficjalny komentarz przedstawicieli KGHM-u do sprawy podtopienia części wyrobiska kopalni Polkowice-Sieroszowice. Do tej pory górnicy nieoficjalnie informowali o strudze wody, która ma się wylewać z pęknięcia w skałach na oddziale GG-6. Z niektórych relacji wynika, że przeciek rozrósł się do 15 metrów sześciennych na minutę.

Anna Osadczuk, rzecznik KGHM-u zapewnia, że siła wody jest zacznie mniejsza i nie ma zagrożenia dla pracowników:

- To jest jeden oddział, w którym następuje to zwiększenie dopływu wody. Drugi oddział został profilaktycznie wyłączony ze względu na to, że nie wiemy jak tam sytuacja będzie się rozwijała. "Polkowice-Sieroszowice" mają dokładnie 13 oddziałów, z czego dwa dzisiaj są wyłączone. Zatem nie ma to żadnego wpływu na poziom produkcji w KGHM.

Zdaniem rzeczniczki trudno określić ile czasu zajmie opanowanie wody. To nie pierwszy raz, kiedy pracownicy "Sier-Polu" radzą sobie z przeciekami pod ziemią. W latach 70. był to najgroźniejszy żywioł w kopalniach Zagłębia Miedziowego. Dziś o wiele bardziej niebezpieczne są wstrząsy powodowane niekontrolowanymi ruchami górotworu.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~były pracownik
2019-11-21 08:53:48
z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
Ocena: 1
jakby "sól" porównywać z "miedzią". Jakieś porównania są bo pracownicy naukowi z ZBiPM Cuprum jeździli do Wieliczki, do kopalni ratować ją przed zalaniem.
~były pracownik
2019-11-20 17:17:06
z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
Ocena: 2
Za moich czasów zaczęto eksploatację w Kopalni Sieroszowice. Były tam pokłady miedzi i niskiej wysokości. Trzeba było opracować i wyprodukować pojazdy o małej wysokości. Dlatego taka ilość wody stanowi zagrożenie dla górników i maszyn w tak niskich korytarzach.
Reklama