Zbiorowe polowania. Za czy przeciw?

Piotr Słowiński, jk, km | Utworzono: 2020-01-13 11:46 | Zmodyfikowano: 2020-01-13 11:47
A|A|A

zdjęcie ilustracyjne; fot. pixabay

Jak mówi Wiktor Marconi, łowczy okręgowy w Jeleniej Górze, nie ma obecnie przepisów, które pozwalają myśliwym wygonić spacerowiczów z lasu. A zbiorowe polowania są blokowane przez grupy miłośników zwierząt:

W nowym prawie zakazane ma być przebywanie w rejonie prowadzenia odstrzału. Obecnie to myśliwi muszą ustępować:

Myśliwi podkreślają, że przepisy zobowiązują ich do informowania okolicznych mieszkańców i osoby wchodzące do lasu, że na danym terenie odbywa się polowanie. Wynika to wyłącznie z troski o bezpieczeństwo osób postronnych, które mogłyby się przypadkiem znaleźć na obszarze, na którym odbywa się strzelanie.

Przeciwnicy myślistwa uważają, że to drakońskie rozwiązania, dające zbyt wielkie przywileje myśliwym:

Sami myśliwi, jak jeleniogórski łowczy Wiktor Marconi podkreślają, że las jest dla wszystkich i dostęp do niego nie powinien być ograniczany. Problemem są ekolodzy blokujący polowania, którym zwykle dotąd udawało się uniemożliwić odstrzały, kiedy spacerowali na obszarze na którym miało się odbywać polowanie.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Sprawą zajęliśmy się tez w programie Wieczór z Dolnego Śląska. Gośćmi Macieja Sasa byli:

  •  dr hab. Piotr Rypuła z Wydziału Weterynarii Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu (ekspert do spraw chorób zakaźnych zwierząt),
  • Piotr Leliński - myśliwy z PZŁ,
  • Tomasz Rudziński z akcji Wrocławianie Przeciw Myśliwym

POSŁUCHAJ:

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Miedziak
2020-01-14 08:32:53
z adresu IP: (212.106.xxx.xxx)
Ocena: 0
Masowe strzelanie spowodowało rozprzestrzenienie się wirusa, bo myśliwi nie stosują zasad bioasekuracji, wyszukiwanie padłej zwierzyny też nie jest realizowane, nie ma sensownej kontroli polowań i hodowców. Tu jest problem. Wystarczy dobrze przygotować korytarze ekologiczne, by wilki mogły się przemieszczać we wszystkie obszary kraju i one sobie świetnie poradzą z regulacją. Myśliwi są niepotrzebni.
~Jarecki21
2020-01-13 22:20:56
z adresu IP: (88.199.xxx.xxx)
Ocena: 1
Strzelać, strzelać i jeszcze raz strzelać. Nadmiar zwierzyny jest problemem dla rolników (ASF, szkody łowieckie), dla kierowców, dla mieszkańców miast. Populacja już dawna wymknęła się spod kontroli. Nie darzę sympatią myśliwych, ale jedynie intensywny odstrzał może przywrócić równowagę.
Reklama