Zagłębie – Legia: Wyjść z dołka

| Utworzono: 2010-09-17 19:18 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12

Dołek, kryzys, brak formy? Przede wszystkim rozczarowanie. To uczucie towarzyszy kibicom obu klubów. KGHM Zagłębie miało od początku grać tak jak wiosną, w poprzednim sezonie. Czyli skutecznie i efektownie. Legia wydała na nowych graczy krocie dając jasny sygnał, że będzie walczyć o mistrzostwo. Po pięciu kolejkach te marzenia brzmią jak niesmaczny dowcip.

Do meczu, który mógł być szlagierem, a będzie nerwową walką o punkty, Zagłębie przygotowywało się po wpadce w Bytomiu, gdzie lepsza okazała się Polonia. Szczegóły w relacji Roberta Radczaka:

Lubinianie mają dwa podstawowe problemy. Skuteczność i niefrasobliwość. Pierwszy dotyczy napastników, drugi obrońców. Nie wykorzystując stwarzanych okazji i tracąc głupie bramki, można myśleć tylko o grze o utrzymanie. A piłkarze Marka Bajora, jak i sam szkoleniowiec, na pewno nie chcą nerwowo oglądać się za siebie. Przerabiali to już przed rokiem.

Kłopoty Zagłębia bledną, kiedy patrzy się na Legię. Czarne chmury, które zebrały się nad klubem z Łazienkowskiej, przyszły niespodziewanie szybko. Z zespołu, który miał walczyć o tytuł został tylko wiór. Maciej Iwański, Piotr Giza i Jakub Wawrzyniak zostali odesłani do Młodej Ekstraklasy. Takesure Chinyama ma nadwagę i jest znów kontuzjowany, a nowi zawodnicy wolą się raczej zabawić, niż biegać bez sensu za piłką. Posypały się kary. A wkrótce pewnie wybuchnie pożar. Maciej Skorża i zarząd klubu zdają się zupełnie nad tym nie panować.

Zatem najładniej w Zagłębiu i Legii prezentują się nowe stadiony. Dialog Arena będzie atutem gospodarzy, którzy ze stołecznym klubem muszą powalczyć o trzy punkty. Legia straszy po pięciu kolejkach tylko nazwą.

Spotkanie, miejmy nadzieję przełomowe dla Zagłębia, będziemy relacjonować w Radiu Wrocław. Początek w sobotę, o godz. 18.15.

 


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.