Atak korników na dolnośląskie lasy

Piotr Słowiński, DK | Utworzono: 2020-09-21 08:14 | Zmodyfikowano: 2020-09-21 08:15
A|A|A

fot. Patrycja Dzwonkowska

Dotąd wycięto setki tysięcy świerków. Wszystko by zatrzymać rozprzestrzeniające się szybko korniki. Świerki są słabe, bo były sadzone bez innych gatunków na dużych obszarach i to na wysokościach, gdzie same powinny być jedynie domieszką.

- Tylko piła może tu pomóc - mówi nadleśniczy ze Szklarskiej Poręby Jerzy Majdan:

Leśnicy usuwają te drzewa, które są jeszcze zielone. Te, z których kora opadła, nie są już atakowane przez korniki i z nich nie wylęgną się następne pokolenia owadów. Taka terapia zupełnie owadów nie zlikwiduje, ale ochroni część zdrowych jeszcze lasów mówi nadleśniczy ze Szklarskiej Poręby Jerzy Majdan:

Korniki są zabójcze dla świerków. Lesnicy wycinają drzewa choć są one już trwałym elementem krajobrazu. Jak tłumaczą - nie ma wyboru, bo w kolejnych latach może być jeszcze gorzej:

Wraz z ociepleniem klimatu korniki drukarze częściej niż dawniej przystępują do godów, co zwiększa gwałtownie ich liczbę. Ofiarami korników padają głownie świerki.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Piontka Kaczyńskiego
2020-09-23 08:30:41
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: 1
Oho już się odezwały pelikany łykające rządową propagandę. Jeden nawet powołuje się na wywiad z pro-rządowej gazetki internetowej o tym jak to wygląda wzorowo w Niemczech. Ano zobaczmy jak wygląda "walka" z kornikiem w Niemczech. Poniżej linkuję do reportażu Deutsche Welle z Niemiec. Wypowiadają się niemieccy leśnicy. Lasy są tam zniszczone, ceny drewna poleciały na łeb z powodu masowych wycinek, przedsiębiorstwa leśne są więc pod kreską. Dlaczego Niemcy technologicznie górują nad Polakami? Bo nie owijają w bawełną i mówią prawdę. Nie robią prymitywnej polityki mącąc biednym ludziom w głowach. Społeczeństwo jest więc wyedukowane. Nie robią propagandy mówiąc, że kornik to wina ekologów. Niemiecki leśnik mówi prawdę czyli, że gradacja korników to efekt ocieplenia klimatu, długich susz i co więcej mówi że cytat: "nie poradzimy sobie i tylko natura może nam pomóc" Oto link do reportażu z NIemiec ----> https://www.youtube. com/watch?v=LRoDJGjP0_c (cofnąć spację w adresie)
~EKO-Ormowiec
2020-09-21 18:28:17
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: 1
Dzień dobry. Jestem z EKO-ORMO i żądam ochrony kornika. On nie jest w niczym gorszy od ludzi!!!
~tutejszy
2020-09-21 12:33:33
z adresu IP: (194.5.xxx.xxx)
Ocena: 5
oby marketowi "ekolodzy" znów nie wiedzieli lepiej jak walczyć z zarazą
~naret
2020-09-21 10:07:38
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: 0
- Przykład niemiecki pokazuje, że w tamtym kraju można prowadzić racjonalną, normalną i właściwą gospodarkę leśną, która jest zgodna z przepisami prawa - powiedział w wywiadzie portalowi wPolityce pl dyrektor Generalny Lasów Państwowych Andrzej Konieczny. - Zagrożenie obejmuje cały land Bawaria z wyjątkiem kilku powiatów. Jedynym sposobem ograniczenia i zminimalizowania szkód gospodarczych, jakie powoduje ten owad, jest szybkie wyszukiwanie zaatakowanych drzew, oznaczanie ich, usuwanie i wywożenie z lasu - wyjaśnił Konieczny. Dodał, że kornik drukarz tak jak inne korniki są naturalnym składnikiem ekosystemu. Odpowiadając na pytanie dotyczące dlaczego Trybunał Sprawiedliwości UE zabronił wycinki lasu w Polsce powiedział, że "wyrok TS UE nie mówi wprost ani nie krytykuje w żaden sposób metody walki z kornikiem, jaką jest usuwanie chorych drzew w Puszczy Białowieskiej". Usuwanie drzew w ramach bezpieczeństwa publicznego Zapytany, dlaczego Unii Europejskiej przeszkadza usuwanie chorych drzew w Polsce, stwierdził, że nie potrafi na to pytanie odpowiedzieć. Przyznał, żet;nie jest też autoryzowany do tego, żeby wypowiadać się i interpretować wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE, który zapadł na skutek interwencji i skargi Komisji Europejskiej;. Jego zdaniem, "przykład niemiecki pokazuje, że w Niemczech można prowadzić racjonalną, normalną i właściwą gospodarkę leśną, która jest zgodna z przepisami prawa". Zaznaczył, że obecnie na terenie trzech nadleśnictw puszczańskich, Białowieża, Browsk i Hajnówka są prowadzone zabiegi i działania, które mają zabezpieczyć bezpieczeństwo publiczne. Usuwane są drzewa, które mogą upaść na samochody, na drogi, na ścieżki turystyczne, na szlaki, na obiekty rekreacyjne. Trzeba także również zadbać o bezpieczeństwo pożarowe, a w Puszczy Białowieskiej jest aktualnie ogromne zagrożenie ogniowe.
~foresterek
2020-09-21 09:33:54
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: 0
Świetnie. Proponuję sprawdzić osobiście, co wyjeżdża z lasów. Wystarczy stanąć przy zatoczkach na nowych leśnych drogach, tych powstało ostatnio sporo, aby ułatwić transport. Zdrowe buki i dęby. Zgoda, że część to opałówka, ale jest sporo konkretów, zdrowych i nie usychających.
Reklama