Jest wyrok ws. Edyty Terki

Maciej Stopczyk, (PAP) | Utworzono: 2010-10-07 16:02 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Opiekująca się przykutą do łóżka córką matka domaga się odszkodowania od urzędu marszałkowskiego. Wcześniej obie strony zaskarżyły wyrok pierwszej instacji. Dzisiaj sąd go podtrzymał zmniejszając jednak kwotę wypłacanej renty - dlatego tuż po opuszczeniu sali Stanisława Terka nie kryła żalu.

Przedstawiciel urzędu marszałkowskiego nie podjął jeszcze decyzji o wniesieniu kasacji.

Matka Edyty Terki - Teresa domagała się 1 mln zł zadośćuczynienia. Sąd I instancji przyznał jej 500 tys. zł i tę kwotę utrzymał Sąd Apelacyjny. Zmniejszył natomiast kwotę odszkodowania z 300 tys. zł na 220 tys. zł. Ponadto sąd zmniejszył też rentę z 13 tys. zł na 7 tys. zł. Matka pozostającej w śpiączce kobiety domagała się 21 tys. zł renty miesięcznie.

Posłuchaj, co powiedziała po ogłoszeniu wyroku:

Sąd uznał, że Edyta Terka potrzebuje opieki pielęgniarskiej - ale nie specjalistycznej lecz pielęgnacyjnej. Ponadto sąd zauważył, że kobietą przez osiem godzin zajmuje się pielęgniarka z opieki społecznej. Później - jeśli matka Terki uzna za stosowne - może wynająć pielęgniarkę prywatnie, bowiem posiada już na to środki.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama