Czarni - PGE Turów 77:66: Zawiódł lider

| Utworzono: 2010-10-10 20:15 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12

Rozczarowanie? Biorąc pod uwagę historię występów koszykarzy Turowa w Słupsku, można było się spodziewać, że zgorzelczanie wrócą znad morza na tarczy. Może spotkanie ułożyłoby się inaczej gdyby nie fatalny występ Torey'a Thomasa. Kreowany na lidera zespołu Amerykanin trafił zaledwie jeden z jedenastu rzutów. Jako strzelba zawiódł na całej linii, ale z roli rozgrywającego wywiązywał się dobrze.

Z nowych nabytków Turowa z bardzo dobrej strony pokazał się Ivan Zigeranović. Serbski środkowy świetnie wykorzystywał swoje warunki fizyczne, zdobył sporo łatwych punktów i zebrał z obu tablic sporo piłek. To jednak trochę mało. W ofensywie drużyna Jacka Winnickiego radziła sobie słabo, często podejmując złe decyzje rzutowe. W obronie graczy również czeka sporo pracy.

Czarni kontrolowali mecz niemal od początku. Bardzo dobrze zagrał Zbigniew Białek, który mylił się niezwykle rzadko. W ataku wspierał go niechciany przed rokiem w Turowie Paweł Leończyk. Słupszczanie w pierwszych dwóch kwartach zaimponowali też niesamowitą skutecznością w rzutach z dystansu i pokazali więcej gry zespołowej. Na początku sezonu dysponują jednak szerszą i bardziej wyrównaną kadrą. I to było widać na parkiecie.

Zwycięstwo gospodarzy nie było w tym meczu zagrożone. Czarni prowadzili róznicą ponad 20 punktów, ale na szczęście pogromu nie było.

Energa Czarni Słupsk - PGE Turów Zgorzelec 77:66 (28:20, 22:11, 9:16, 18:19)

Energa Czarni Słupsk: Zbigniew Białek 19, Paweł Leończyk 14, Cameron Bennerman 12, Mantas Cesnauskis 12, Krzysztof Roszyk 8, Wojciech Szawarski 5, Jerel Blassingame 4, Bryan Davis 3, Hubert Pabian 0.

PGE Turów Zgorzelec: Ivan Zigeranović 16, Michael Kuebler 10, Torey Thomas 7, Marko Brkić 7, Jacek Jarecki 5, Konrad Wysocki 5, David Jackson 5, Bartosz Bochno 4, Ivan Koljević 4, Robert Tomaszek 3, Mateusz Jarmakowicz 0, Michał Gabiński 0.


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.