Szpitale ograniczają przyjęcia

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2010-10-20 13:14 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Ograniczenia stosuje większość szpitali w regionie, przyjmowane są najpilniejsze przypadki. Pozostali są odsyłani albo podrzucani innym i tak pacjenci jeżdżą od ośrodka do ośrodka, albo są ustawiani w kolejkach - najczęściej na przyszły rok.

Nie wszyscy się jednak przyznają do tych ograniczeń, bo to może skutkować miniejszym kontraktem w przyszłym roku. W otwarte karty gra wrocławski szpital imienia Marciniaka. Dyrekcja z ul. Traugutta oficjalnie zawiadomiła NFZ, że będzie przyjmowac tylko pacjentów w stanach zagrożenia zycia.

Lekarze z ul. Wiśniowej przyznją, że sytuacja jest trudna - ciężkie stany w całości wyczerpują kontrakt. Bez wyjścia jest inetrna - pacjentów nie ma gdzie odesłać, więc mimo braku pieniądzy chorzy zapełniają oddział ponad miarę i leżą też na łóżkach ustawionych na  korytarzach.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama