Fryzjer i spółka zostają we Wrocławiu

Maciej Stopczyk | Utworzono: 2010-10-22 16:02 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Proces Fryzjera, określanego często ojcem korupcji w polskim futbolu, a także innych oskarżonych będzie się toczył we Wrocławiu. Sąd Najwyższy odrzucił wniosek wrocławskich sędziów, którzy chcieli by sprawą dalej zajęli się ich koledzy z Gliwic. Powodem miał być zły stan zdrowia jednego z zasiadających na ławie oskarżonych– Mariana D., stąd wniosek o przeniesienie procesu do miasta w którym mieszka oskarżony.

Zaświadczenie lekarskie wystawione zostało jednak w marcu i jak przekonywał w uzasadnieniu swojej decyzji Sąd Najwyższy jest już niekatulane.

Proces będzie największym tego typu w historii sportu, na ławie oskarżonych zasiądzie 113 osób, sam akt oskarżenia liczy sobie ponad 1700 stron.

Tymczasem 10 akt oskarżenia w sprawie korupcji w polskiej piłce. Wrocławscy prokuratorzy skierowali go włąśnie do sądu, dotyczy 200 tysięcy złotych, które miał zapłacić klub Zagłębie Lubin za awans do pierwszej ligi. Chodzi o mecz z RKS Radomsko w 2004 roku. W sprawie oskarżonych jest 21 osób.

Zarzuty usłyszał też dziś kolejny sędzia. Chodzi o przewodniczącego Kolegium Sędziów Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej. Zatrzymany w piątek w Kielcach przez CBA Ryszard Ł. w trakcie przesłuchania we wrocławskiej prokuraturze przyznał się do zarzucanych czynów. Mają one dotyczyć przyjmowania łapówek za udział w ustawianiu wyników meczów w trzeciej lidze w latach 2004/2005. Po przesłuchaniu został zwolniony do domu, prokuratura zastosowała poręczenie w wysokości 2 tysięcy złotych.

Ryszard Ł. jest 150 osobą zatrzymaną przez Centralne Biuro Śledcze podejrzanej o korupcję w polskiej piłce. Do tej pory zarzuty usłyszało już ponad 300 osób.


REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama