Wyborczy miraż w Strzegomiu

Radio Wrocław | Utworzono: 2010-10-24 20:51 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Fot. Agnieszka Szymkiewicz

Zbieżność nazwisk w polityce nie jest niczym wyjątkowym. Wystarczy przykład Mariuszów Kamińskich, których w PiS jest dwóch, no ale właśnie, obaj w jednej partii. Gorzej, gdy imiennicy stają do wyborczej walki z różnych ugrupowań.

We Wrocławiu o mandat radnego ubiega się dwóch Jerzych Skoczylasów, jeden z PO, drugi z PiS. O fotel burmistrza Opoczna walczą dwaj Janowie Wieruszewscy, jeden z PSL, drugi z PiS. Co jednak, jeśli kandydaci nie dość, że identycznie się nazywają, to na dodatek startują z komitetów o niemal identycznych nazwach?

W śledczych nad wyborczą kartką będą się musieli zabawić mieszkańcy Strzegomia. O fotel burmistrza starać się będzie dwóch kandydatów o identycznym imieniu i nazwisku.

Posłuchaj nagrania Agnieszki Szymkiewicz:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~hen
2010-11-08 11:32:09
z adresu IP: (87.105.xxx.xxx)
Ocena: 0
Czas odświeżyć stołek burmistrza, dosyć mamy lobbowania środowiska kamieniarskiego i transportowego oraz hamowania powstania specjalnej strefy ekonomicznej, która mogłaby zapewnić miejsca pracy również dla kobiet. Obecny Pan burmistrz jest na tyle obsadzony rodziną w Radzie Miasta, że bez problemów pociąga za sznurki, którymi zawiadują kamieniarze. DOŚĆ taniej siły roboczej dla "dorobkiewiczów". Mieszkańcy Strzegomia przebudźcie się, głosujmy na człowieka, który jest za stworzeniem specjalnej strefy ekonomicznej a nie za człowiekiem z kręgu kamieniarzy.
~Strzegomianka - Julita
2010-10-28 20:34:27
z adresu IP: (178.37.xxx.xxx)
Ocena: 0
To całe zamieszanie to robota Marka Gałuszki. Facet nie ma pojęcia na czym polega Samorząd i jakimi zasadami się kieruje taka jednostka Państwowa - z pewnością nie czytał nigdy w życiu a nawet nie miał w rękach ustawy o Samorządzie. Druga sprawa Marek nie ma szans z Lechem Markiewiczem - obecnie urzędującym a Jego gazetka nie przyniosła zamierzonego efektu - tak więc tonący brzytwy się chwyta. Posła Franczaka można znaleźć bez problemu na terenie jednej z hurtowni wyrobów tytoniowych w Strzegomiu, tam też były poseł pozostawia swoją Nubirę by przesiąść się do nowiuśkiego Mercedesa, który to garażuje właśnie na terenie tej hurtowni. Czyli dla bystrych zadanie z gwiazdką rozwiązane już wiemy kto pociąga za sznurki. "Nowy" Lech Markiewicz to po prostu taki kierownik zamieszania - zasłona dymna, by społeczeństwu zamydlić oczy. Panie Gałuszka te pomysły są strasznie tanie i wieją malizną. Myślałam, że jest Pan naprawdę odpowiedzialny i rozsądny a także inteligentny. Teraz wiem, że głos oddany na Pana jest głosem straconym. Te działania wcale nie przekonują mnie, a wręcz zniechęcają do głosowania na Pana. Pana program wyborczy to istna tandeta, każdy dzieciak mógł to wymyślić. Pozdrawiam
Reklama