Lawina po lawinie. W środowisku ratowników górskich wrze po akcji Horskiej Służby - Radio Wrocław

Lawina po lawinie. W środowisku ratowników górskich wrze po akcji Horskiej Służby

Gabriela Stefanowicz, jk
| 5 lat temu, 2021-03-26, 11:59
Lawina po lawinie. W środowisku ratowników górskich wrze po akcji Horskiej Służby - fot. Gabriela Stefanowicz
fot. Gabriela Stefanowicz

Przypomnijmy - 14 marca polscy i czescy ratownicy wspólne przeczesywali rejon Białego Jaru po zejściu lawiny. Tuż po godzinie 14:00 Czesi poinformowali, że w Karkonoszach zeszła druga lawina, tym razem jednak po czeskiej stronie. Na początku jako lokalizację wskazywano Czeskie Kamienie, potem zbocze przy Martinowej Boudzie. Goprowcy zostali poproszeni o pomoc, jednak Czesi ich odwołali, tłumacząc, że nie są już potrzebni. W poniedziałek GOPRowcy i pracownicy Karkonoskiego Parku Narodowego dowiedzieli się, że lawina zeszła po polskiej stronie - w Czarnym Kotle Jagniątkowskim.

Dyrektor parku Andrzej Raj, nie kryje oburzenia:

A Grzegorz Tarczewski, z-ca naczelnika karkonoskiej grupy GOPR dodaje:

ZBACZ KONIECZNIE, JAK RELACJONOWALIŚMY ZDARZENIE:
Dwie lawiny w Karkonoszach. Są poszkodowani [AKTUALIZACJA]

Lawinę wywołała grupa 6 czeskich skitourowców. Kobieta, którą porwała lawina, po przewiezieniu do szpitala zmarła. Dyrektor parku nie wyklucza skierowania sprawy do prokuratury i nałożenia na skitourowców kary, która sięgać może nawet 15 tysięcy złotych od osoby.

Planowane jest spotkanie przedstawicieli polskiego i czeskiego parku narodowej, GOPRu i Horskiej Służby w celu wyjaśnienia sytuacji.


Komentarze (4)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Tomek 2021-03-26 17:38:35 z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Widać że znajomość terenu ratowników z czeskiej strony jest naprawdę wysoka.
~Janusz 2021-03-26 15:02:57 z adresu IP: (91.90.xxx.xxx)
To gdzie są te służby Parku - a fakt samochód tam nie dojeżdża to i trudno o sprawdzenie terenu.
~alibaba 2021-03-26 14:55:26 z adresu IP: (83.15.xxx.xxx)
"Dyrektor parku Andrzej Raj, nie kryje oburzenia" - moim zdanie ukrył je całkiem dobrze. Oczywiście wysłanie ratowników na drugą stronę granicy jest powodem do oburzenia. To nie to samo co wysłanie oddziału żołnierzy WP do zajęcia kaplicy po czeskiej stronie. W końcu Jezus był Polakiem.
~papaj 2021-03-27 11:17:26 z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ponoć był starszym bratem bliźniaków.