Lider śląskiego gangu usłyszał zarzuty po 26 latach od zbrodni - to sukces m.in wrocławskich śledczych

Martyna Czerwińska, MC | Utworzono: 2021-09-15 13:41
A|A|A

fot. archiwum radiowroclaw.pl

Do zbrodni miało dojść w 1995 roku na terenie Niemiec. Prokuratura Krajowa z Wrocławia i funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji w toku innego śledztwa zgromadzili dowody, które pozwoliły przedstawić P. zarzuty. Do zdarzenia, w związku z którym Grzegorz P. usłyszał zarzuty, doszło w styczniu 1995 roku. Mężczyzna w trakcie rozmowy z dwoma innymi oddał strzał z broni palnej i ranił Wacława S. Pokrzywdzony doznał urazu w szyję, jego życie było zagrożone.

-W toku postępowania prowadzonego zarówno przez niemieckie jak i polskie służby ustalono, że zbrodnia mogła zostać dokonana na zlecenie członków grup przestępczych działających wówczas w Polsce. Postępowanie nie doprowadziło do ustalenia sprawców tej zbrodni i w 2011 roku zostało umorzone, podał Dział Prasowy Prokuratury Krajowej.

Prokuratorzy Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu wrócili do sprawy niedawno. W wyniku czynności podjętych przez PK wspólnie z Centralnym Biurem Śledczym Policji w toku innego postępowania, ustalono, że strzał w 1995 roku oddał właśnie Grzegorz P. lider śląskich grup przestępczych z lat 90.

-Prokurator zgromadził obszerny materiał w postaci oględzin licznych postępowań karnych z tego okresu, zeznań, opinii biegłego i innych dowodów, które z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa na obecnym etapie nie mogą zostać ujawnione opinii publicznej. Na tej podstawie 51-letniemu dziś Grzegorzowi P. został przedstawiony zarzut usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała - przekazała PK.

Grzegorz P. został tymczasowo aresztowany, grozi mu dożywotnie pozbawienie wolności. Na przesłuchanie w Prokuraturze Krajowej został doprowadzony z aresztu śledczego. Jak podał Dział Prasowy PK, w lipcu 2020 roku do Sądu Okręgowego w Opolu trafił akt oskarżenia przeciwko P. i Bogdanowi G., którzy planowali zabójstwo Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego i jego rodziny. Motywem była zemsta i obawy, że prokurator Święczkowski doprowadzi do skazania jednego z osadzonych na dożywotnie więzienie.
"Prokurator Święczkowski, pracując w przeszłości w Wydziale ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Katowicach, doprowadził do skazania Grzegorza P. za pomocnictwo do zabójstwa i usiłowanie zabójstwa. Kolejna sprawa przez niego prowadzona o usiłowanie zabójstwa na zlecenie została umorzona, gdy przejął ją inny prokurator. -To jej podjęcia obawiał się Grzegorz P., planując zbrodnię - podała PK.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama