Z 3-punktową zaliczką udadzą się na rewanż do Rosji

PP/PAP | Utworzono: 2022-01-13 21:20
A|A|A

fot. kosz.mkspolkowice.pl

Mecz dla polkowiczanek nie rozpoczął się dobrze, bo po niespełna dwóch minutach przegrywały 0:5. Kolejne fragmenty to był jednak koncert ekipy trenera Karola Kowalewskiego, która wyszła na prowadzenie 11:5. Rozpędzony zespól BC nie zwalniał i w pewnym momencie prowadził już 24:10. Wicemistrzynie Polski grały agresywnie w defensywie, ale swoje prowadzenie zawdzięczały przede wszystkim świetnej postawie w ataku.

W drugiej kwarcie mecz się wyrównał, Nadieżda zmniejszyła straty, ale gra miejscowych nadal mogła się podobać. Nie do zatrzymania była Sasa Cado. Serbka na sześć prób zza linii 6,75 m trafiła pięć razy i w miała na koncie już 17 punktów.

Impet polkowiczanek z czasem zaczął maleć i po trzeciej kwarcie było już tylko 61:60. Ostatnią odsłonę meczu oba zespoły zaczęły bardzo nerwowo i wynik długo nie ulegał zmianie. Pierwsze emocje opanowały polkowiczanki i odskoczyły na 73:64. Duża w tym zasługa Stephanie Mavungi, która panowała pod obiema tablicami Ostatnie minuty należały jednak do rywalek i na rewanż z utytułowanym rosyjskim zespołem ekipa BC Polkowice pojedzie z przewagą tylko trzech punktów.

Awans do najlepszej ósemki EuroCupu wywalczy drużyna lepsza w dwumeczu. Rewanż w Rosji zostanie rozegrany za tydzień.

Pierwszy mecz 1/8 finału Pucharu Europy: BC Polkowice – Nadieżda Orenburg 75:72 (29:19, 19:23, 13:18, 14:12).

BC Polkowice: Stephanie Mavunga 20, Sasa Cado 17, Erica Wheeler 16, Artemis Spanou 10, Weronika Gajda 5, Klaudia Gertchen 4, Alicja Grabska 2, Weronika Telenga 1.

Najwięcej punktów dla Nadieżdy: Kyara Linskens 13, Elizawieta Komarowa 12, Markeisha Gatling 10, Daria Namok 10, Wiktoria Miedwediewa 10.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama