Gwardia - Trefl 2:3: Sensacja była blisko

| Utworzono: 2010-12-22 22:07 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12

Wrocławskie siatkarki były bliskie sprawienia największej niespodzianki 4. kolejki Plus Ligi. Impel Gwardia po emocjonującym i zaciętym pojedynku przegrała z Treflem Sopot 2:3. To pierwszy punkt w sezonie wywalczony przez zespół Rafała Błaszczyka, a także pierwszy stracony przez rewelacyjnego beniaminka z Trójmiasta.

Początek meczu nie zapowiadał emocji. Zgodnie z przewidywaniami Trefl zdominował rywalizację, a Gwardia nie radziła sobie w przyjęciu i w ataku. Wrocławianki szybko przegrały 16:25.

Po raz kolejny jednak zespół Błaszczyka pokazał serce do walki. Grając bez Anny Witczak i z będącą daleko od optymalnej formy Katarzyną Mroczkowską Gwardia grała momentami koncertowo. Świetnie na siatce radził sobie duet Maja Tokarska - Zuzanna Efimienko, a w ataku rządziła Katarzyna Jaszewska. Drugiego seta wrocławianki wygrały 25:23, a trzeciego 26:24.

Zespół Trefla zdołał wrócić do gry, bo ma w składzie znakomite siatkarki. Doświadczenie Doroty Świeniewicz i niesamowita skuteczność w ataku Ozsoy Neriman pozwoliły beniaminkowi doprowadzić do tie-breaka, a w decydującej partii Trefl wygrał 15:12.

Wygrać się nie udało, ale są powody do radości. Z taką grą wrocławski zespół zacznie w końcu wygrywać i piąć się w górę tabeli.

Impel Gwardia Wrocław - ATOM Trefl Sopot 2:3 (16:25, 25:23, 26:24, 20:25, 12:15)

Gwardia: Monika Czypiruk, Katarzyna Jaszewska, Joanna Wołosz, Bogumiła Barańska, Maja Tokarska, Zuzanna Efimienko, Aleksandra Krzos (libero) oraz Ewa Matyjaszek, Katarzyna Mroczkowska, Marta Sobolska

Trefl: Izabela Bełcik, Simona Rinieri, Ozsoy Neriman, Dorota Świeniewicz, Kinga Maculewicz, Amaranta Fernandez Nevarro, Paulina Maj (libero) oraz Magdalena Śliwa, Katarzyna Konieczna, Natalia Nuszel, Meryem Boz

 


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.