Brakuje krwi we Wrocławiu. Pilnie potrzebni dawcy z grupą O-, A-, B-

GN | Utworzono: 2022-07-05 08:21
A|A|A

fot. RW

RCKiK prosimy o zgłaszanie się do centrum we Wrocławiu, do terenowych oddziałów oraz na akcje wyjazdowe.

Szczegóły na stronie: rckik.wroclaw.pl

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Manipulacje TV
2022-07-05 23:48:02
z adresu IP: (188.122.xxx.xxx)
Ocena: 2
Wylacz TV wlacz myslenie dzis w faktach Wroclaw podali,ze mamy "plage" udarow i maja je coraz mlodzi oczywiscie nie podali,ze wszysci,ktorzy mieli udar byli szczepieni na niejaki zmyslony covid-19
~W USA
2022-07-05 16:54:51
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 2
krew oddają tylko bezdomni. Dlaczego? Bo za oddawanie krwi się płaci. Dzięki temu osoby ubogie i bezdomne nie zdychają z głodu na ulicach lecz normalnie funkcjonują. W Polsce tylko czekolada, bo pracodawcy nie chcą dawać już dnia wolnego. Normalny polski krwiodawca nic nie ma za ratowanie życia innym - tylko satysfakcję - to dziś za mało.
~W EUROPIE
2022-07-05 16:26:31
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 2
krew się sprzedaje, a nie oddaje za darmo! Zmieńcie to w końcu, bo problem od lat ten sam.
~Brałem nektar
2022-07-05 12:33:14
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: 1
4 razy
~Betonoza
2022-07-05 12:01:44
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: 3
Betonoza dusi polskie miasta. Prosty eksperyment pokazał, co nas czeka - Latem życie w mieście potrafi być piekielnie wymagające – podkreśla Kuba Jankowski, który postanowił przeprowadzić eksperyment pomiaru temperatury na otwartym i nasłonecznionym miejscu. Jesteśmy w Gdańsku. Na rozgrzanym betonie, w pełnym słońcu, temperatura wynosi aż 39,5 st. C. To idealne miejsce do tzw. smażenia się. Wystarczy jednak przejść kilka metrów dalej, by przekonać się, że na trawie temperatura wynosi 33 st. C, a obok pod drzewem 27 st. C. Betonowy plac jest idealnym przykładem tzw. miejskiej wyspy ciepła. Jej powstaniu sprzyja wszechobecny beton i wysokie budynki. Zjawisko to dotyczy wzrostu temperatury powietrza na terenach mocno zurbanizowanych, w porównaniu do niższej temperatury na terenach zielonych lub niezabudowanych. Coraz częściej obserwujemy niepokojący trend zabetonowywania polskich miast. Skwery i place są niszczone po przebudowach. Ich miejsce zajmują najczęściej surowe betonowe płyty. Ta betonoza nazywana jest chorobą trawiącą krajobraz wielu miast. Problem napędzają dodatkowo coraz dłuższe fale upałów. - Okresy sześciodniowych upałów to obecnie norma. Kiedyś to było rzadkie zjawisko. W tym roku mamy już drugą taką falę upałów. I jak wykazują badania – musimy się do tego przyzwyczaić - podkreśla w rozmowie z WP Mariusz Figurski, dyrektor Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW-PIB. - Według niektórych analiz do 2040 roku można się spodziewać wzrostu takich okresów o ok. pięć razy – dodaje. Po falach upałów przychodzą intensywne ulewy. Wybetonowane obszary miejskie nie wchłaniają wody, a to doprowadza do podtopień. Ich liczba w miastach będzie rosła. Jak powinno wyglądać miasto przyszłości, aby fazy upalnych okresów nie były dokuczliwe dla mieszkańców? - Niezbędna jest zmiana podejścia do problemu zagospodarowania przestrzennego. Na przykład w Warszawie czegoś takiego nie ma. Jest za to dzika urbanizacja – podkreśla ekspert IMGW-PIB. Nadzieją na poprawę sytuacji może być zwiększenie udziału w miastach parków, lasów i innych terenów zielonych. To konieczne, by walczyć z betonozą.
~wrocławianin
2022-07-05 09:55:19
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: 11
Co tam krew. $utryk dusi mieszkańców Wrocławia zamieniając w kamienną pustynię kolejne zielone enklawy we Wrocławiu. Teraz przyszła kolej na kilkadziesiąt drzewek, kilkadziesiąt krzewów, kilkaset metrów kwadratowych trawnika, ławeczkę w cieniu drzew zlokalizowane przy ulicy Pabianickiej 25. $utryk ukradł mieszkańcom Wrocławia kolejny kawałek zielonych płuc Wrocławia, pozbawiając ich przy okazji Przychodni.
Reklama