Słuchacze Radia Wrocław skarżą się na nieregularne kursy komunikacji miejskiej

Jakub Dworzecki, el | Utworzono: 2022-07-05 11:16 | Zmodyfikowano: 2022-07-05 11:23
A|A|A

fot. archiwum radiowroclaw.pl

- Niejednokrotnie nie zdążyłam na czas do szkoły, przez autobus, który przyjechał za wcześnie - mówi nam jedna z pasażerek:

Poza problemami z rozkładem, nasi słuchacze informują też o blokowaniu pasów ruchu przez autobusy czekające na odjazd na Rondzie Reagana. Rzecznik MPK Wrocław, Krzysztof Pieszko zapewnia, że takich zgłoszeń służby zarządzające ruchem nie miały.

Oddzielnym problemem są remonty - w tej chwili najpoważniejsze utrudnienia związane są z wymianą rozjazdów na ulicy Powstańców Śląskich.

WIĘCEJ: Rusza ważna inwestycja przy Zajezdni Tramwajowej Borek

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Borek125
2022-07-17 11:24:51
z adresu IP: (85.221.xxx.xxx)
Ocena: 1
Nie dalej jak w ostatni czwartek czekałem na Gajowickiej na 125. Między godziną 14:00-15:25 przejechało 7 słownie siedem autobusów linii A w kierunku Koszarowej, po czym dopiero przyjechało łaskawie jedyne 125. Jedna osoba, która również w tym czasie kwitła na przystanku zadzwoniła do dyspozytora i usłyszała, że 125 obsługuje... podwykonawca. To po co właściwie MPK daje linie podwykonawcom, jeśli linie obsługiwane przez samo MPK są, jak się wydaje bardziej punktualne?
~lysybandyta
2022-07-10 23:26:46
z adresu IP: (2a02:a319:a03f:9780:f024:x:x:x)
Ocena: 0
125 z Pętli Tyniecka to kpina. Często nie przyjeżdża, a MPK tłumaczy się usterkami autobusów. Poważnie? 2 razy w tygodniu usterka akurat 125?
~Wariatkowo
2022-07-05 22:03:46
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 4
To miasto to nieporozumienie. Z jednej strony prezydent który rujnuje ulice i stawia na MPK które jest mega awaryjne, a z drugiej grupka aktywistów którzy nie potrafią zdać egzaminu na prawo jazdy i chcą aby każdy tak jak oni jeździł na rowerku.
~Betonoza
2022-07-05 12:00:10
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: 7
Betonoza dusi polskie miasta. Prosty eksperyment pokazał, co nas czeka - Latem życie w mieście potrafi być piekielnie wymagające – podkreśla Kuba Jankowski, który postanowił przeprowadzić eksperyment pomiaru temperatury na otwartym i nasłonecznionym miejscu. Jesteśmy w Gdańsku. Na rozgrzanym betonie, w pełnym słońcu, temperatura wynosi aż 39,5 st. C. To idealne miejsce do tzw. smażenia się. Wystarczy jednak przejść kilka metrów dalej, by przekonać się, że na trawie temperatura wynosi 33 st. C, a obok pod drzewem 27 st. C. Betonowy plac jest idealnym przykładem tzw. miejskiej wyspy ciepła. Jej powstaniu sprzyja wszechobecny beton i wysokie budynki. Zjawisko to dotyczy wzrostu temperatury powietrza na terenach mocno zurbanizowanych, w porównaniu do niższej temperatury na terenach zielonych lub niezabudowanych. Coraz częściej obserwujemy niepokojący trend zabetonowywania polskich miast. Skwery i place są niszczone po przebudowach. Ich miejsce zajmują najczęściej surowe betonowe płyty. Ta betonoza nazywana jest chorobą trawiącą krajobraz wielu miast. Problem napędzają dodatkowo coraz dłuższe fale upałów. - Okresy sześciodniowych upałów to obecnie norma. Kiedyś to było rzadkie zjawisko. W tym roku mamy już drugą taką falę upałów. I jak wykazują badania – musimy się do tego przyzwyczaić - podkreśla w rozmowie z WP Mariusz Figurski, dyrektor Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW-PIB. - Według niektórych analiz do 2040 roku można się spodziewać wzrostu takich okresów o ok. pięć razy – dodaje. Po falach upałów przychodzą intensywne ulewy. Wybetonowane obszary miejskie nie wchłaniają wody, a to doprowadza do podtopień. Ich liczba w miastach będzie rosła. Jak powinno wyglądać miasto przyszłości, aby fazy upalnych okresów nie były dokuczliwe dla mieszkańców? - Niezbędna jest zmiana podejścia do problemu zagospodarowania przestrzennego. Na przykład w Warszawie czegoś takiego nie ma. Jest za to dzika urbanizacja – podkreśla ekspert IMGW-PIB. Nadzieją na poprawę sytuacji może być zwiększenie udziału w miastach parków, lasów i innych terenów zielonych. To konieczne, by walczyć z betonozą.
~wrocławianin
2022-07-05 11:41:01
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: 8
Co tam nieregularne kursy komunikacji miejskiej $utryk dusi mieszkańców Wrocławia zamieniając w kamienną pustynię kolejne zielone enklawy we Wrocławiu. Teraz przyszła kolej na kilkadziesiąt drzewek, kilkadziesiąt krzewów, kilkaset metrów kwadraotwych trawnika, ławeczkę w cieniu drzew zlokalizowane przy ulicy Pabianickiej 25. $utryk ukradł mieszkańcom Wrocławia kolejny kawałek zielonych płuc Wrocławia, pozbawiając ich przy okazji Przychodni.
Reklama