Wrocławski Plan Działań Rowerowych pod ostrzałem aktywistów

Joanna Jaros, PP | Utworzono: 2022-07-05 18:30 | Zmodyfikowano: 2022-07-05 18:30
A|A|A

fot. archiwum radiowroclaw.pl

Plan Rowerowy Miasta ma być zrealizowany do 2030 roku. - O ile na obrzeżach budować jest łatwo i jakoś tam się jeździ, to schody zaczynają się w centrum miasta - wyjaśnia Cezary Grochowski z Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej:

- Załatanie brakujących odcinków to jedno z głównych zadań tego planu - mówi Urszula Jagielnicka z Departamentu Zrównoważonej Mobilności. - Ale będą - i to już niedługo - także nowe trasy - dodaje.

Wciąż nie wiadomo, co z największą bolączką rowerzystów, czyli ulicą Świdnicką. Prawdziwa droga rowerowa ma tam powstać dopiero, jak wyremontowane zostanie torowisko tramwajowe. Kiedy to nastąpi, wciąż nie wiadomo.

Poprzednia strategia rowerowa, obwiązująca do 2020 roku, zakładała zwiększenie udziału rowerów w jeździe po Wrocławiu do 15%. Udało się osiągnąć 6 procent.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Myślący rowerzysta
2022-07-06 11:40:29
z adresu IP: (185.32.xxx.xxx)
Ocena: 2
Rowerem to się po wałach powinno jeździć. Wystarczy, że go ktoś lusterkiem dotknie i można zdrapywać z asfaltu...
~Betonoza
2022-07-05 19:07:36
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: -5
Betonoza dusi polskie miasta. Prosty eksperyment pokazał, co nas czeka - Latem życie w mieście potrafi być piekielnie wymagające – podkreśla Kuba Jankowski, który postanowił przeprowadzić eksperyment pomiaru temperatury na otwartym i nasłonecznionym miejscu. Jesteśmy w Gdańsku. Na rozgrzanym betonie, w pełnym słońcu, temperatura wynosi aż 39,5 st. C. To idealne miejsce do tzw. smażenia się. Wystarczy jednak przejść kilka metrów dalej, by przekonać się, że na trawie temperatura wynosi 33 st. C, a obok pod drzewem 27 st. C. Betonowy plac jest idealnym przykładem tzw. miejskiej wyspy ciepła. Jej powstaniu sprzyja wszechobecny beton i wysokie budynki. Zjawisko to dotyczy wzrostu temperatury powietrza na terenach mocno zurbanizowanych, w porównaniu do niższej temperatury na terenach zielonych lub niezabudowanych. Coraz częściej obserwujemy niepokojący trend zabetonowywania polskich miast. Skwery i place są niszczone po przebudowach. Ich miejsce zajmują najczęściej surowe betonowe płyty. Ta betonoza nazywana jest chorobą trawiącą krajobraz wielu miast. Problem napędzają dodatkowo coraz dłuższe fale upałów. - Okresy sześciodniowych upałów to obecnie norma. Kiedyś to było rzadkie zjawisko. W tym roku mamy już drugą taką falę upałów. I jak wykazują badania – musimy się do tego przyzwyczaić - podkreśla w rozmowie z WP Mariusz Figurski, dyrektor Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW-PIB. - Według niektórych analiz do 2040 roku można się spodziewać wzrostu takich okresów o ok. pięć razy – dodaje. Po falach upałów przychodzą intensywne ulewy. Wybetonowane obszary miejskie nie wchłaniają wody, a to doprowadza do podtopień. Ich liczba w miastach będzie rosła. Jak powinno wyglądać miasto przyszłości, aby fazy upalnych okresów nie były dokuczliwe dla mieszkańców? - Niezbędna jest zmiana podejścia do problemu zagospodarowania przestrzennego. Na przykład w Warszawie czegoś takiego nie ma. Jest za to dzika urbanizacja – podkreśla ekspert IMGW-PIB. Nadzieją na poprawę sytuacji może być zwiększenie udziału w miastach parków, lasów i innych terenów zielonych. To konieczne, by walczyć z betonozą.
~wrocławianin
2022-07-05 19:06:24
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: -12
Pragnę zgłosić na laureata plebiscytu „Beton Roku” pana prezydenta miasta Wrocławia pana Jacka Sutryka. Zabrał on mieszkańcom Wrocławia piękny kawałek zieleni przy ul. Pabianickiej 25.
Reklama