Ktoś podrzucił beczki z nieznaną substancją w Stanisławowie. Policja szuka sprawcy

fot. Patrycja Dzwonkowska (zdjęcie ilustracyjne)
Gdyby doszło do rozszczelnienia, ciecz z łatwością spłynęłaby z punktu widokowego po okolicy.
- W tej chwili nie wiemy, kto urządził sobie dzikie składowisko - wyjaśnia rzecznik legnickiej prokuratury, Lidia Tkaczyszyn:
Właścicielem terenu jest mieszkaniec regionu łódzkiego. O nietypowym depozycie na swojej posesji dowiedział się od policji. Osobie, która porzuciła beczki z niewiadomą cieczą - w myśl nowych przepisów - może grozić kara nawet 10 lat więzienia.
Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz
regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~ola
2022-09-06 18:40:40 z adresu IP: (83.4.xxx.xxx)
Odpowiedz
Co jest t do cholery ?Nie można się zapytać:w jakim Stanisławowie?
zgłoś do moderacji
~Brygada RR
2022-09-06 17:10:01 z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Trzeba szukać wśród okolicznych przedsiębiorców odpadów Bo to oni ,znają teren i ten relikt radiostacji
Zobacz także
Popularne
Reklama
Polecamy

