Samorządy tną wydatki. "To skutek podwyżki cen energii o 740 procent"

Piotr Słowiński, JD | Utworzono: 2022-09-19 18:07 | Zmodyfikowano: 2022-09-19 18:11
A|A|A

fot. pixababy

Urząd miasta w Kowarach i instytucje podległe mają być otwarte tylko w godzinach, kiedy jest światło dzienne.

- To skutek podwyżki cen energii o 740 procent - mówi burmistrz Kowar Elżbieta Zakrzewska:

Kowary będą też wyłączać większość latarni ulicznych. W ich ślady nie idzie Świeradów, którego burmistrz Roland Marciniak uważa, że oszczędności na ulicznym oświetleniu są zbyt małe. Także burmistrz Kamiennej Góry, Janusz Chodasewicz, nie chce wyłączać latarni. Jak mówi -  miasto dopiero je wybudowało i nie może tego zrobić mieszkańcom:

Samorządy sygnalizują jednak, że spodziewają się nie tylko wyższych kosztów, ale i mniejszych wpływów z powodu likwidacji wielu działalności gospodarczych. Znikają na razie przede wszystkim piekarnie i restauracje, przyznaje burmistrz Świeradowa Roland Marcianiak, a samorządy są temu trochę winne:

Dyrektor kolei linowej w Świeradowie Zdroju, Jakub Sojka, podkreśla, że - jego stacja narciarska ma na najbliższy sezon cenę energii zagwarantowaną w umowie i liczy na to, że w 2023 roku ceny prądu się ustabilizują.

Stanisław Kornafel, gospodarz stacji turystycznej Orle w Górach Izerskich, podkreśla, że - biedniejący turysta może się odwrócić od popularnego w ostatnich latach, aktywnego wypoczynku i dlatego podwyżki cen nie będą wielkie:

Rykoszetem w kryzysie obrywa już kultura. W Jeleniej Górze nie będzie żadnych premier w teatrze zdrojowym. Prezydent miasta Jerzy Łużniak mówi, że musiał ograniczyć budżet miejskiej placówki w poszukiwaniu budżetowych oszczędności.

POSŁUCHAJ CAŁEGO MATERIAŁU:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~znowu
2022-09-20 06:27:43
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: 0
Jest rozwiązanie, żont opracował nową strategię walki z kryzysem. Wszyscy przejdą na zdalną pracę i w ten sposób instytucje publiczne zaoszczędzą kasę.
~Macie swój PiS
2022-09-20 00:56:52
z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Ocena: 5
ukradł Polakom i podatnikom pieniądze (ponad 50 nowych lub wyższych podatków w jedną kadencję, za PO były 34 podatki w dwie kadencje) i rozdał leniom i swoim wyznawcom, oczywiście swoim towarzyszom napychając kieszenie. Kiedy mówiłem kilka lat temu, że tak właśnie będzie wiele osób śmiało się ze mnie. Kiedy im to dziś przypominam tylko niektórzy potrafią łączyć kropki, większość nadal wierzy w garbate aniołki, że "państwo im da". Nie, nie da. Rząd nie ma swoich pieniędzy. Rząd ma tylko tyle ile zabierze w podatkach. Oczywiście może dodrukować pieniądze co PiS robi ochoczo niczym PZPR. Ale zawsze przyjdzie moment w którym trzeba będzie za to zapłacić. I myślicie, że zapłacą za to politycy? Mylicie się. To zawsze WY za to zapłacicie. ZAWSZE. Nauczcie się wreszcie tej prostej zasady i myślcie przy urnach wyborczych.
~swier
2022-09-19 23:08:53
z adresu IP: (2a00:f41:7032:f15e:2db2:x:x:x)
Ocena: -5
Swieradow robi z siebie pepek swiata pewnie gmina jak kobierz itp. lansowanie bohgactwa ten pan tam to nikt
~Klaus Schwab
2022-09-19 20:26:09
z adresu IP: (83.238.xxx.xxx)
Ocena: -7
Wydawanie kasy na tzw. plandemię oraz wojnę zaowocowało efektem podwyżek i fali biedy. Trza więcej lockdawnów, darmowych utrzymań 6 mln nowych kuracjuszy, zakazów i nakazów urzędniczych oraz wprowadzania teorii globalnego ocieplenia z zamykaniem kopalni. Efekt wytężonych działań widać. Bieda przetoczy się przez cały kraj, zadłużony już do 10-go pokolenia. A to dopiero początek, bo WEF już się rozpędza z agendą 2030.
Reklama