Jarosław Kaczyński w Oleśnicy: Polska jest dzisiaj zalewana kłamstwem

PAP,mk | Utworzono: 2022-09-24 15:44 | Zmodyfikowano: 2022-09-24 16:20
A|A|A

fot. Twitter/ Prawo i Sprawiedliwość

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas spotkania w Oleśnicy przekonywał, że obywatel od władzy powinien oczekiwać wiarygodności.

"To zasada wiarygodności, dotrzymywania słowa, jest fundamentalna dla demokracji" - powiedział Kaczyński. "W naszym wykonaniu demokracja jest demokracją" - mówił.

Przypominał, że PiS obiecał kilka generalnych spraw i zdecydowana większość została spełniona. Obiecał m.in. nową politykę społeczną, nową politykę zrównoważonego rozwoju, której celem było to, że "jak ktoś się rodzi w małej wsi to ma takie same szanse jak jak ktoś się rodzi w centrum Warszawy".

PiS obiecał też, mówił prezes PiS, nową politykę konsolidacyjną - by naród był wspólnotą, a także obiecał zabiegać o polskie bezpieczeństwo, obiecał starania o dobry obraz Polski w świecie, a także obiecał dobry obraz w świadomości Polaków.

Wszystkie te obietnice zostały spełnione - powiedział.

Doszło przede wszystkim, mówił prezes PiS, do naprawy życia ekonomicznego oraz zakończenia okradania Polski.
Właśnie dzięki temu, mówił Kaczyński, są pieniądze na inwestycje i jest skąd brać. Dlatego też były pieniądze na większe wynagrodzenia w służbie zdrowia w związku z kryzysem covidowym. Stąd też były pieniądze na pomoc dla firm w momencie, gdy doszło do wywołanej wojną inflacji, by nie doszło do wzrostu bezrobocia.

Dzięki temu są także środki, by wzmocnić polską obronę - mówił. "Będziemy mieli ogromny wzrost wydatków na obronę, ale stać nas na to" - podkreślił prezes PiS.

To jest, mówił, wielka zmiana, jaką przeprowadziły rządy PiS. "Jak by rządzili nasi konkurenci, te słynne słowa, że pieniędzy nie ma i nie będzie nadal by obowiązywały" - powiedział Kaczyński.

Polska jest zalewana kłamstwem; trwa akcja, która zmierza do tego, by przedstawić białe jako czarne a czarne jako białe. Dobrym przykładem tej akcji jest przemalowywanie się pewnych ludzi na polskich patriotów - mówił w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas spotkania z mieszkańcami Oleśnicy.

Prezes PiS podsumowując rządy Zjednoczonej Prawicy przyznał, że "nie wszystko się udało". Wskazał tu na zapowiadany przez rząd "przełom w polityce mieszkaniowej".

"Chociaż w tym roku pewnie będzie 270 tys. mieszkań i to jest rekord licząc od 1989 r., to ciągle jest mniej niż w najlepszym roku (Edwarda) Gierka. Wtedy było 297 tys. - oczywiście mieszkań mniejszych, gorszych, ale jednak 297 tys. A w ramach +Mieszkania plus+ udało się wybudować tylko 40 tys. a powinno być 400 tys." - wskazał prezes Kaczyński.

Wyjaśniając powody takiej sytuacji powiedział, że "konstrukcja państwowa i społeczna nie pozwoliła na przełamanie pewnych oporów". Jak mówił, tego rodzaju oferta byłaby "potężnym uderzeniem w interesy deweloperów, a to jedna z najpotężniejszych i najbardziej zasobnych i najbardziej wpływowych dzięki temu grup w Polsce".

Jak stwierdził, "nasze państwo jest dla takich operacji zbyt mało sprawne, zbyt słabe". "To musimy zmienić" - zadeklarował.

Prezes Kaczyński miał też prośbę do wyborców w sprawie powołania Korpusu Ochrony Wyborów, aby nie było wątpliwości przy liczeniu głosów. "Powinniśmy mieć przedstawicieli w każdej komisji wyborczej" mówił:


Prezes PiS podczas spotkania z mieszkańcami Oleśnicy mówił też, że "Polska jest zalewana przez kłamstwo". "W Polsce w latach 2005-2007, kiedy po raz pierwszy rządziliśmy, trzeba przyznać w niedobrej koalicji, ale innej możliwości nie było(... ), wiele rzeczy udało się zrobić" - powiedział.

"Rok 2006 był przy tym najspokojniejszym rokiem. Licząc od roku 1989 ilość demonstracji, strajków była zupełnie minimalna, a mimo wszystko zdołano wtedy ludziom wmówić, że w Polsce dzieją się jakieś straszne rzeczy. Bardzo wielu ludzi w to uwierzyło" - podkreślił Kaczyński.

Jak dodał, "dzisiaj trwa akcja podobnego rodzaju, która zmierza do tego, by przedstawić białe jako czarne a czarne jako białe". "Można powiedzieć, że takim dobrym przykładem tej akcji, chociaż ona trwa na najróżniejszych odcinkach, jest to przemalowywanie się pewnych ludzi na polskich patriotów" - stwierdził prezes PiS.

"Jestem praktykującym katolikiem i w związku z tym wierzę w to, że człowiek może się zmienić, można przecież uzyskać zbawienie nawet poprzez prawdziwy, autentyczny żal na łożu śmierci. Ci ludzie, życzę im stu lat, do łoża śmierci jeszcze pewnie trochę mają. Jeżeli chcą być dzisiaj polskimi patriotami, a szczególnie jeden taki pan jest, to może z dziesięć lat potrenuje. A za 10 lat zobaczymy, czy mówi o Polakach +Polacy+, czy mówi o Polakach +ludność+. Ja go znałem od kilkudziesięciu lat i wiem, jak to było" - powiedział prezes Kaczyński.

"On o tym, że nie będzie kandydował na Prezydenta Rzeczypospolitej mojemu świętej pamięci bratu powiedział już w 2009 r. w lecie, w Pałacu Prezydenckim, czyli krótko mówiąc już wtedy wiedział, że ma tę drogę otwartą. A polski patriota może mieć różne cechy, ale w życiu publicznym tak bardzo mówić nieprawdę, nie chcę już użyć określenie +łgać+, to na pewno się w to nie wpisuje. Polski patriota, który zaszedł bardzo wysoko, służy Polsce, a nie innemu państwu na zachód od naszych granic"

Niemcy muszą zrozumieć, że nie zajdą daleko z workiem zbrodni na plecach. Zdołamy pokazać światu, jak to wyglądało - mówił Kaczyński. Zapowiedział, że Polska wyegzekwuje reparacje wojenne od strony niemieckiej.

Prezes PiS podczas spotkania z mieszkańcami Oleśnicy został zapytany o kwestię reparacji wojennych od Niemiec. Zapowiedział, że strona Polska "już bardzo niedługo" wystosuje notę dyplomatyczną w tej sprawie. "Idziemy ta drogą. To jest początek drogi, ona nie będzie łatwa. Ale jeżeli będziemy twardzi i konsekwentni to Niemcy w pewnym momencie zrozumieją, że nie mają wyjścia. Wtedy się zaczną rozmowy. (...) To wyegzekwujemy" - mówił Kaczyński.

Jego zdaniem wypłaty reparacji będą trwały wiele lat. "Za jednym razem, czy w kilku ratach Niemcy tego nie wypłacą. To jest za dużo. Natomiast będziemy to wspierali. Nie wiem, ile lat będzie trwała ta walka" - powiedział Kaczyński.

Zwrócił przy tym uwagę na brutalność mordów podczas II wojny światowej. "Jeśli zdołamy światu pokazać, a zdołamy pokazać, jak to wyglądało to straty refutacyjne Niemiec będą wielkie. Trzeba im to odebrać. Oni muszą zrozumieć, że z tym workiem zbrodni na plecach daleko nie zajdą. Wtedy będzie można rozmawiać" - zaznaczył Kaczyński.

Wskazał, że w tym celu Polska musi wykorzystywać wszystkie możliwe instrumenty informowania.

1 września w Warszawie zaprezentowano raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej. Podano, że ogólna kwota tych strat to ponad 6 bilionów 220 miliardów zł. Dzień później wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk przekazał raport niemieckiemu koordynatorowi do spraw współpracy z Polską Dietmarowi Nietanowi.

Podczas spotkania z mieszkańcami Oleśnicy prezes PiS krytykował politykę Niemiec w stosunku do wojny na Ukrainie. "To jest polityka nieuczciwa, przewrotna i w gruncie rzeczy jest to polityka stawania jedną nogą, z fałszywym uśmiechem na twarzy po rosyjskiej stronie, bo kto dzisiaj nie wykorzystuje wszystkich swoich możliwości, żeby Ukrainie pomóc, ten taką politykę prowadzi" - powiedział Kaczyński.

Podkreślił, że wojna w Ukrainie to de facto wojna między Rosją a całym Zachodem i sferą demokracji. "To jest wojna, która będzie rozstrzygała o przyszłości na długie lata (...). Każdy kto się wyłamuje (z pomocy Ukrainie) jest naprawdę kimś kto szkodzi, szkodzi i jeszcze raz szkodzi, kto zdradza" - powiedział Kaczyński.

Jak podkreślił, Niemcy mają naprawdę duże możliwości, a robią tyle, ile mogłoby zadowolić np. w przypadku Irlandii. Zaznaczył przy tym, że dzisiaj Niemcy nie są najbogatszym krajem europejskim, ale znajdują się na piątym, szóstym miejscu.

Kaczyński dodał, że Niemcy mogą bardzo dużo, ale nie robią tego. "I ciągle dążą do tego, żeby został zawarty pokój niekorzystny dla Ukrainy, pokój, który by zachęcił Rosjan do dalszego marszu" - powiedział prezes PiS zaznaczając, że kolejnym celem Kremla byłaby Polska.

"I dlatego świętym obowiązkiem naszym jest robić wszystko, żeby Ukraina tę wojnę wygrała (...). Ta wojna jest także naszą wojną, wojną w naszym interesie" - podkreślił Kaczyński.

Dodał, że jako Polacy podziwiamy odwagę Ukraińców i determinację ich władz. "Podziwiamy prezydenta (Wołodymyra) Zełenskiego, XXI w. nie wydał polityka, którego by można z nim porównać, trzeba mu się nisko pokłonić" - powiedział prezes PiS.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Edi
2022-09-25 08:59:00
z adresu IP: (87.207.xxx.xxx)
Ocena: 8
Podziały polaryzujące społeczeństwo budują politycy na zasadzie wzbudzania emocji. Bo gdzie są emocje, nie ma merytorycznego sporu, a racjonalne argumenty nie trafiają do tłumu. Politycy prowadzą grę o wpływy i robią wszystko, aby zintegrować wokół siebie wybrane grupy ludzi, przekonać ich, że działają w ich interesie. A jest to łatwe dzięki starej, skutecznej zasadzie „dziel i rządź”. Divide et impera – Rzymianie opracowali ją teoretycznie i stosowali z sukcesem już dwa tysiące lat temu. Trzeba postawić granicę, aby obejmowała ona możliwie jak największą grupę ludzi, znaleźć im wspólnego wroga. I karmić jak najsilniejszymi emocjami, aby przełożyło się to na wysoki wynik wyborczy.
~Nikt
2022-09-24 23:24:12
z adresu IP: (178.112.xxx.xxx)
Ocena: 4
Patriota ma wiele obliczy...a nie tylko PIS-owskie...!!
~eles1949
2022-09-24 21:55:14
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 3
Ta ******* potrafi tylko szczuć, judzić . . .
~Neftyda
2022-09-24 20:35:06
z adresu IP: (156.67.xxx.xxx)
Ocena: 3
Ma rację!Od 7 lat!
~Boss
2022-09-24 17:04:05
z adresu IP: (2a00:f41:8d3:97e1:3007:x:x:x)
Ocena: -7
PiS ma program i go realizuje, dotrzymuje słowa. W trudnych czasach dba o Polaków. Opozycja totalna programu nie ma, potrafi tylko krzyczeć, straszyć, grozić zemstą, niszczyć wizerunek Polski w Europie. Wybór jest prosty.
~fachowiec
2022-09-24 16:20:16
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 9
"Polska w ruinie" obiecali i trzeba przyznać że dotrzymali słowa.
Reklama