Polpharma - Turów 90:93: Diabły pokonane!

| Utworzono: 2011-02-27 23:39 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. ksturow.eu

Diabeł im nie straszny. Koszykarze Turowa rozegrali kolejne świetne spotkanie i jako pierwsza drużyna od października zdołała przywieźć ze Starogardu dwa punkty. Losy meczu rozstrzygnęły się w dogrywce, a znakomicie spisał się Torey Thomas. Amerykanin dzień po swoich 26. urodzinach zdobył... 26 punktów.

Tym razem zgorzelczanie nie zagrali tak jak w poprzednich meczach, kiedy ciężar gry rozkładał się pomiędzy wszystkimi zawodnikami. Gra zespołu opierała się tylko na pięciu zawodnikach. Ci jednak spisali się świetnie.

Początek meczu należał do Roberta Tomaszka i Konrada Wysockiego. Dwaj skrzydłowi byli nie tylko skuteczni w ataku, ale też zdominowali walkę o zbiórki. Zebrali kilka cennych piłek na atakowanej tablicy i z ponowienia zdobyli punkty. To pozwoliło odskoczyć Turowowi i wygrać pierwszą kwartę 18:11.

Druga kwarta, poza początkowym zrywem Thomasa, należała niestety do Polpharmy. Zgorzelczanie stanęli, a Kociewskie Diabły z łatwością zdobywały punkty. Dobrze grę gospodarzy prowadził Robert Skibniewski, a skutecznością imponowali Kamil Chanas i Michael Hicks. Do przerwy Turów przegrywał ośmioma punktami.

Po przerwie zespół Jacka Winnickiego znów złapał właściwy rytm. Rozstrzelał się David Jackson, wciąż punktował Thomas i straty szybko udało się zniwelować. Do samego końca żadnej z drużyn nie udało się uciec rywalowi, ale wydawało się, że to Turów wywiezie ze Starogardu zwycięstwo, bo na cztery minuty przed końcem prowadził 70:65. Gospodarze zdołali zmniejszyć straty, a na 9 sekund przed końcem, przy prowadzeniu zgorzelczan 77:74, Deonte Vaughn po raz pierwszy w tym meczu trafił za trzy i doprowadził do dogrywki.

Dodatkowy czas to przede wszystkim sporo szalonych, ale celnych rzutów po obu stronach parkietu. Skuteczniejszy był jednak Turów, który na gorącym terenie odniósł niezwykle cenne zwycięstwo. Wygrana pozwoliła drużynie awansować na drugie miejsce w tabeli i znaczcznie przybliżyła ją do zapewnienia sobie miejsca w pierwszej czwórce przed fazą play-off.

Polpharma Starogard Gd. - PGE Turów Zgorzelec 90:93 po dogr. (11:18, 27:12, 21:29, 18:18, 13:16)

Polpharma Starogard Gd.: Robert Skibniewski 18, Michael Hicks 17, Uros Mirković 15, Tomasz Cielebąk 12, Kamil Chanas 11, Marcin Dutkiewicz 10, Deonte Vaughn 5, Brian Gilmore 2, Kirk Archibeque 0.

PGE Turów Zgorzelec: Torey Thomas 26, David Jackson 22, Robert Tomaszek 18, Konrad Wysocki 12, Marko Brkić 11, Michał Gabiński 4, Ivan Koljević 0, Michael Kuebler 0, Daniel Kickert 0, Bartosz Bochno 0.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~KS
2011-02-28 02:30:01
z adresu IP: (148.81.xxx.xxx)
Ocena: 0
Pokrzywdzone biedactwa...
~Polak
2011-02-28 00:48:02
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 0
dodajmy że w czwartej kwarce sędziowie odgwizdali bardzo kontrowersyjny faul w defensywie polpharmy, wskutek czego kibice miejscowych do końca meczu skandowali "złodzieje, złodzieje". Warto nie ukrywać prawdy panie redaktorze.
Reklama