Prokuratura chce 25 lat więzienia dla b. mistrza Polski na żużlu

Beata Makowska, JD | Utworzono: 2023-07-03 10:43 | Zmodyfikowano: 2023-07-03 10:47
Prokuratura chce 25 lat więzienia dla b. mistrza Polski na żużlu - fot. Beata Makowska
fot. Beata Makowska

Jak donosi prokuratura -Krzysztof J. wpadł w szał i zaatakował znajomego. -Sekcja zwłok wykazała, że ofiara miała złamaną kość czaszki, kość nosa i siedem żeber – mówił przed sądem prokurator, Tadeusz Cieśla:

- Nie dość, że oskarżony zadał ofierze cios pięścią w twarz, który spowodował, jak sam oskarżony przyznał, odbicie się głowy ofiary od ściany i stoczenie się po schodach, ale nie dość tego... Zaczął kopać pokrzywdzonego, leżącego. A nawet skakać po nim, jak zeznali świadkowie.

Prokuratura domaga się dla niego 25 lat więzienia. Obrońca, Andrzej Malicki, chce zmiany kwalifikacji czynu z zabójstwa na nieumyślne spowodowanie śmierci. -Świadkowie plątali się w zeznaniach, a policja nie przyłożyła się do zabezpieczenia dowodów. To, że mój klient był porywczy, nie świadczy, że zabił – wygłosił w mowie końcowej:

- Oskarżony był wieloletnim żużlowcem. Ten sport to jest sport agresji i walki. Reakcje są szybkie i muszą być skuteczne. Ten sport wywarł wpływ na działania oskarżonego.

Były sportowiec poprosił o sprawiedliwy wyrok:

- Wiem, co się stało. Nie chciałem, nie chciałem całego tego zdarzenia. Chciałbym móc cofnąć czas. Niestety, nie jest to możliwe. Proszę Sąd o sprawiedliwy wyrok.

Córka ofiary w mowie końcowej odniosła się do oświadczenia byłego sportowca, w którym ten opisuje, że wielokrotnie pomagał Wiesławowi P.

- Nie było nigdy w życiu takiego zdarzenia, żeby ten człowiek mojemu ojcu cokolwiek dał. Nigdy nie dał mojemu tacie nawet kromki chleba. I nawet nie chce takich rzeczy słyszeć. I proszę sąd o najwyższy wymiar kary, bo ten człowiek zabił mojego tatę.

Krzysztof J. przez większość czasu swojej sportowej kariery związany był ze Spartą Wrocław. W latach 1993-95 w jej barwach trzykrotnie zdobywał mistrzostwo Polski. W 1997 roku ostatecznie zakończył zawodową przygodę z żużlem. Wyrok poznamy 13 lipca.

Reklama

Komentarze (4)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Linda12062023-07-03 22:26:55 z adresu IP: (2a02:a317:e044:3700:1cf8:x:x:x)
Sport wywarł wpływ na oskarżonego!!! O zgrozo!!! Ja już nie mogę tego czytać ani słuchać!!! Każdy człowiek ma stresująca prace, i co każdy ma chodzić i zabijać!!!!! Niech ten koszmar się zakonczy a ten wstępny morderca niech dostanie najwyższy wymiar kary!!! I tak uważam że powinni przywrócić karę śmierci dla takich ......a on będzie siedział i jadł za podatki ludzi którzy ciężko pracuja- i nie zabijają!!!!!
~Linda12062023-07-03 22:13:18 z adresu IP: (2a02:a317:e044:3700:1cf8:x:x:x)
Dokładnie. Nie o chodzi mnie kim on był!! Dla mnie jest morderca mojego taty.
~Obserwator2023-07-03 17:30:12 z adresu IP: (85.221.xxx.xxx)
Dowiedziałam się "biografii" żużlowca. Dla równowagi powinna być podana "biografia" ofiary. Dla mnie czyny weryfikuje się na równi a nie po zawodzie,wykształceniu,itp. Po co takie coś pisać. Sąd oby był bardziej obiektywny niż osoba pisząca artykuł.
~Obserwator2023-07-03 11:05:35 z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Przykra sprawa, ale wyciąganie tego, że był żużlowcem jest bez sensu. Rywalizacja i emocje z tym związane są na torze podczas zawodów a nie w życiu prywatnym. Tak samo można powiedzieć o rzeźniku - " on ma stresującą pracę, bo ciągle tnie mięso...." To w życiu codziennym może kogoś zabić?