Zamiast plaży wybrali ćwiczenia na poligonie

Piotr Słowiński, AO | Utworzono: 2023-07-21 09:00 | Zmodyfikowano: 2023-07-21 09:00
Zamiast plaży wybrali ćwiczenia na poligonie - fot. Piotr Słowiński
fot. Piotr Słowiński

Studenci, przede wszystkim z Wrocławia, po raz pierwszy strzelali, na razie przy pomocy elektronicznego celownika z prawdziwej broni. Prawdziwe, ostre strzelanie dopiero przed nimi. Do 23 Śląskiego pułku Artylerii w Bolesławcu zgłosiło się ponad 20 elewów, którzy w taki sposób chcą spędzać wakacje i czegoś się nauczyć:

"Mamy do czynienia z prawdziwymi żołnierzami. Jestem bardzo mile zaskoczony. Mężczyźni lubią, strzały, wybuchy, także. Nie siedzimy tyle na telefonach. To jest najważniejsze. Odbezpieczamy broń, przeładowujemy, zabezpieczamy, to jest najważniejsze."

Demetriusz Frydrych ze Zgorzelca studiuje we Wrocławiu animacje i efekty specjalne, a do wojska poszedł na wakacje, by się sprawdzić i poprawić kondycję:

"To po części był mój cel, żeby polepszyć trochę jakość swojego życia. Nie ukrywam, że trochę przez studia i własne zaniedbania ten zegar biologiczny trochę zaniedbałem. Oczywiście ćwiczyć się staram, ale tutaj mogę więcej."

Szeregowi -elewi spędzą w wojsku miesiąc. Złożą przysięgę. Niektórzy z nich deklarują, że chcą w przyszłości związać się z wojskiem, inni chcą tylko spędzić wakacje, nabrać kondycji i nauczyć się stawiania i wykonywania zadań, z czym jak sami przyznają, miewają w cywilu problemy.

 

Reklama

Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Maszeruj albo giń2023-07-21 23:42:31 z adresu IP: (93.105.xxx.xxx)
"Odbezpieczamy broń, przeładowujemy, zabezpieczamy, to jest najważniejsze" - najważniejsze jest strzelanie w warunkach zbliżonych maksymalnie do realiów pola walki. Nie udawane, nie na jakimś "Śnieżniku", tylko ostra amunicja. Ile sztuk prawdziwych naboi wystrzelą elewi podczas tego szkolenia. Ile pytam, konkretnie sztuk? Bo tak to jest udoskonalona wersja paintball (laserowe strzelanki są ponoć modne na wieczorach kawalerskich). Jak ktoś chce dbać o kondycję, niech ruszy tyłek z domu i zacznie najpierw spacerować, a potem maszerować. Niech celem będzie przejście (w terenie płaskim) 100 km w 24 h. Potem góry. Zrobić trasę Wrocławski rynek - Ślęża (powrót pociągiem). Nie idzie się jej 12 godzin. Mamy Sudety pod bokiem, wystarczy wyjechać na weekend albo spędzić 2 tygodnie urlopu wędrując Głównym Szlakiem Sudeckim. No, ale za to trzeba płacić z własnej kieszeni. Za "przygodę w mundurze" płaci państwo (czytaj: podatnicy). Jakby mieli płacić z własnej kasy za mundur i wyżywienie, szeregi chętnych by stopniały. "A kto chce rozkoszy użyć, niech do wojska idzie służyć. Tam rozkoszy on użyje, krwi jak wody się napije" (stara polska pieśń żołnierska). Harcerze biegający z bronią to nie wojsko!
~XDXD2023-07-21 10:57:11 z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
...o czym z dumą donoszą Wasi Ukochani Liderzy Opinii. Oczywiście wszystko dla dobra naszej małej socjalistycznej ojczyzny.
~Rob2023-07-21 15:49:11 z adresu IP: (77.255.xxx.xxx)
@XDXD Niezwykle merytoryczny komentarz zapewne wielkiego człowieka unijnego (czyt. ojkofoba)