Udana sobota dla szczypiornistek z regionu

PP/inf. prasowa | Utworzono: 2023-10-07 20:00 | Zmodyfikowano: 2023-10-07 20:00
Udana sobota dla szczypiornistek z regionu - fot. materiały prasowe Orlen Superligi
fot. materiały prasowe Orlen Superligi

Wynik spotkania w Kobierzycach otworzyła Katarzyna Cygan. W pierwszych minutach to głównie skrzydłowe zdobywały bramki dla obu zespołów; błyskawicznie trzy trafienia miała na swoim koncie Mariola Wiertelak (4:3 w 5'). Mecz miał bardzo szybkie tempo, o czym świadczyć może m.in. dorobek bramkowy obu drużyn – po dziesięciu minutach na tablicy widniał wynik 8:7. Nieco lepiej w obronie radziły sobie kobierzyczanki, które po kwadransie zdołały wypracować niewielką przewagę (12:8 w 15’). Kiedy przewaga miejscowych wynosiła już siedem trafień, o drugi czas poprosił trener MKS-u, Robert Popek (16:9 w 23’).

Chwila rozmowy z zespołem przyniosła rezultaty. Jeszcze przed przerwą przyjezdne zdołały zmniejszyć straty, w czym duża zasługa Żanety Lipok, która dobrze spisywała się po obu stronach boiska. Równo z końcową syreną trafiła Natalia Janas, a zespoły schodziły do szatni przy wyniku 19:14 dla KPR-u. 

Po zmianie stron walka stała się jeszcze bardziej zacięta. Zespół z pierwszej stolicy Polski miał jednak większe problemy ze skutecznością (21:16 w 37’), a ręki nie wstrzymywała za to Zorica Despodovska (23:16 w 40’). Podopieczne Marcina Palicy dorzuciły jeszcze kilka trafień i przewaga urosła do dziewięciu bramek (27:18 w 45’).

MKS nie miał zamiaru odpuszczać i w ostatnim kwadransie mocno pracował nad odrabianiem strat. Duży w tym udział miał duet Szczepanik – Hartman, które zdobyły siedem z dziewięciu trafień. Ostatecznie komplet punktów zgarnęły szczypiornistki z Kobierzyc, które wygrały 32:27.

 

W Piotrkowie Trybunalskim jeszcze na cztery minuty przed końcem spotkania widmo porażki pierwszej w sezonie porażki zaglądało w oczy mistrzyniom Polski z Lubina. Piotrkowianki nieoczekiwanie zawiesiły faworytom bardzo wysoko poprzeczkę i dopiero w samej końcówce mecz rozstrzygnął się na korzyść KGHM-u Zagłębia. 

Początek pojedynku był prawdziwym nokautem ze strony miejscowych. Zespół Agaty Cecotki rozpoczął bardzo mocno i w 9. minucie wygrywał aż 6:1. Zagłębie zaczęło odrabiać straty, ale Piotrcovia nie oddała w pierwszej połowie prowadzenia i zeszła na przerwę z korzystnym dla siebie wynikiem 13:12.

Po zmianie stron Zagłębie rzuciło dwie bramki z rzędu i wydawało się, że złapie właściwy rytm, do którego przyzwyczaiło w ligowych meczach. Piotrcovia nie zamierzała jednak rezygnować z walki o korzystny rezultat i do 55 minuty dotrzymywała kroku mistrzyniom. Kilka razy piotrkowianki prowadziły nawet różnicą 2 trafień, ale przyjezdne na więcej nie pozwoliły. Od stanu 24:24 Miedziowe rzuciły cztery bramki, a gospodynie odpowiedziały jedynie skutecznym rzutem karnym Karoliny Mokrzkiej.

WYNIKI:

KPR Gminy Kobierzyce – MKS URBIS Gniezno 32:27 (19:14)

KPR: Kowalczyk, Chojnacka, Saltaniuk – Kucharska, Drażyk 1, Kocińska, Buklarewicz 1, Janas 4, Wiertelak 7, Kozioł 1, Ważna, Domagalska 1, Cygan 5, Despodovska 9, Smolinh, Melekestseva 3

MKS: Hypka, Hoffmann –Hartman 6, Kuriata, Lipok 5, Łęgowska 3, Matysek, Nurska 2, Szczepanik 6, Świerżewska 5.

Piotrcovia – KGHM MKS Zagłębie Lubin 25:28 (13:12)

Piotrcovia: Suliga, Sarnecka – Świerczek 9, Gadzina 5, Mokrzka 3, Polaskova 2, Trbović 2, Grobelna 1, Królikowska 1, Sobecka 1, Waga 1, Schneider, Radushko, Szczepanek.

Zagłębie: Maliczkiewicz, Zima – Bujnochova 5, Kochaniak-Sala 5, Michalak 5, Machado Matieli 4, Drabik 3, Promis 3, Przywara 2, Górna 1, Jureńczyk, Milojević, Pankowska.

 

Reklama

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.