Turów – Basket 87:70: Jest półfinał!

| Utworzono: 2011-04-09 23:36 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Turów w końcu zagrał na miarę swoich możliwości. Zamiast potwornie męczyć się do ostatnich sekund, tym razem zgorzelczanie od początku narzucili rywalom swój rytm. Grali skutecznie w ataku, twardo w obronie i szybko odskoczyli Basketowi. Poznaniacy nie mieli żadnych argumentów i już do przerwy losy pojedynku były właściwie rozstrzygnięte. Znakomicie grał Torey Thomas, a świetnie wspierali go David Jackson, Konrad Wysocki i Ivan Zigeranović. Po dwóch kwartach było już 42:25.

Goście, którzy tak ambitnie postawili się faworyzowanym graczom Jacka Winnickiego w poprzednich meczach, chyba nie udźwignęli presji. Turów pokazał za to charakter. Podniósł się po katastrofalnym meczu numer cztery w Poznaniu i zagrał tak jak przystało na drugi zespół rundy zasadniczej. Po raz pierwszy nie można było mieć wątpliwości, która z drużyn jest lepsza. Zgorzelczanie rywali po prostu zdominowali.

Piąty mecz nie dostarczył kibicom emocji, ale tego właśnie oczekiwali fani czarno-zielonych. Dogrywek z Basketem mieli już raczej dość, a nerwy trzeba oszczędzać na kolejne mecze. Zwłaszcza, że kolejny mecz już w środę.

Turów wyeliminował Basket i jako ostatni uzupełnił stawkę półfinalistów. Teraz czeka go starcie z jedynym zespołem, z którym w tym sezonie jeszcze nie wygrał, czyli z Treflem Sopot.

PGE Turów Zgorzelec - PBG Basket Poznań 87:70 (26:13, 16:12, 25:20, 20:25)

PGE Turów Zgorzelec - Torey Thomas 21, David Jackson 18, Konrad Wysocki 13, Ivan Zigeranovic 13, Bartosz Bochno 8, Michał Gabiński 7, Robert Tomaszek 4, Marko Brkic 3, Michael Kuebler 0, Oskar Bukowiecki 0, Mateusz Jarmakowicz 0.

PBG Basket Poznań - Damian Kulig 15, Łukasz Wiśniewski 11, Vladimir Tica 11, Mujo Tuljkovic 11, Sasa Ocokoljic 9, Piotr Stelmach 4, Piotr Dąbrowski 3, Eddie Miller 2, Cliff Hawkins 2, Tomasz Ochońko 2, Grzegorz Surmacz 0.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama