Wagonik z 1927 roku będzie podlewać zielone torowiska

Mateusz Florczyk, WK | Utworzono: 2023-12-05 07:27 | Zmodyfikowano: 2023-12-05 07:27
Wagonik z 1927 roku będzie podlewać zielone torowiska - fot. Klub Sympatyków Transportu Miejskiego
fot. Klub Sympatyków Transportu Miejskiego

Celem tramwaju jest dbanie zieleń oraz zapobieganie zapaleniu trawy przez iskry. W okresie suszy konieczne jest podlewanie zielonych torowisk, dlatego ratujemy zabytek i nadajemy mu nowe zadanie użytkowe, mówi Krzysztof Kołodziejczyk z Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego:

- Mieliśmy już we Wrocławiu historię, kiedy od iskry spod koła tramwaju zapłonęło takie torowisko. Teraz połączono potrzebę historyczną z utylitarną i postanowiono ten tramwaj wyremontować. Z jednej strony będzie zabytkiem, a z drugiej ma służyć wrocławianom.

Pojazd był kiedyś szlifierką, później został opryskiwaczem do chwastów, a teraz jest zabytkiem i podlewaczką, opowiada Krzysztof Kołodziejczyk:

- Tramwaj to pierwotnie szlifierka torowa, który później stał się opryskiwaczem chwastów, czyli z kolei niwelował zieleń na torowiskach w latach 70. Natomiast w tym momencie uzyskał trzecią funkcję, będzie dbać o zieleń na torowiskach.

Kwota jaką Gmina Wrocław przeznaczyła na ten cel to 325 tysięcy złotych.

Reklama

Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Leo2023-12-05 10:35:55 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Fajnie i dobrze, że miłośnicy dbają o zabytki. Jednak prawda jest brutalna. Na tyle kilometrów linii tramwajowych we Wrocławiu po przejęciu ich w całości przez MPK miasto powinno sfinansować zakup specjalistycznego pojazdu. Taki pojazd to przede wszystkim szlifierka do wykorzystania przez cały rok. Teraz trzeba płacić za usługę zewnętrznej firmie a są to nie małe koszty. Ponadto na taki pojazd montowany jest pług do odśnieżania zimowego z możliwością miejscowego odmrażania torów, zwrotnic. Latem wykorzystuje się go jako polewaczkę do torowisk zielonych i opryskiwacz. Do tego można zamontować urządzenia do wykaszania i wycinania gałęzi na szlaku. Teraz trzeba płacić za te usługi a tramwaje jeżdżą porysowane. Łączne koszty zwróciłyby się szybko ale nikomu na tym nie zależy.