Nie żyje legenda wrocławskiej "piątki" prof. Jorthanis Lazopoulos
Radio Wrocław, AO
|
3 lata temu, 2023-12-19, 13:28

fot. V LO we Wrocławiu
Jorthanis Lazopoulos, pochodził z Grecji, zmarł w wieku 86 lat. Przez uczniów, którzy go uwielbiali, nazywany był pieszczotliwie "Lopek".
Był ogromnym fanem koszykówki i koszykarskiego Śląska Wrocław.
- Wystarczyło pokazać mu się, żeby następnego dnia nie być pytanym - wspomina Jan Pelczar, nasz redakcyjny kolega i uczeń prof. Lazopoulosa.
Komentarze (10)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz
regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Albatros
2025-08-09 12:53:01 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Odpowiedz
Absolutnie nigdy to nie była dobra szkoła. Była to fatalna szkoła. Cechował ją bardzo wysoki poziom niezdanych egzaminów maturalnych podczas części pisemnej i ustnej. To jak najgorzej świadczy o szkole, która nie potrafi przekazać wiedzy ani zmotywować uczniów do nauki. Nie ma w tym nawet cienia winy uczniów. Podobnie zresztą zostawiono uczniów na drugi rok w klasie. W tym wypadku również jest to wina szkoły i przyczyny takie same jak te opisane powyżej. Wymagania były wydumane i graniczyły z urojeniami oraz obłędem. Stres i strach towarzyszyły wszystkim każdego dnia. Tego nigdy w żadnym liceum we Wrocławiu ani w całym województwie wrocławskim. Uczniowie w tych szkołach bez problemu zdawali matury, dostawali się na studia, kończyli uczelnie wyższe itd. Proszę mi wierzyć, ale bardzo dokładnie zbadałem ten temat. Zniszczono wiele osób bez powodu. Tak zniszczono te osoby. Pani Barbara Josiak z tymi cechami średniowiecznego rycerza to tylko zmyślenie i legenda. Nie chodzi tylko o nią. Wcale w tej szkole nie uczono samodzielnego myślenia. Było dokładnie odwrotnie. Wmawiano nam a raczej narzucano na światopogląd polityczny. Ta szkoła to nigdy nie był żaden Oxford. Jeżeli nauczyciel nie potrafi przekazać wiedzy, duża część uczniów oblewa maturę itd to jest tylko jego wina. Taka osoba nigdy nie powinna wykonywać tego zawodu. Byłbym zapomniał donosicielstwo i podlizywanie się były na porządku dziennym. Skończmy raz na zawsze z tym Oxfordem na Grochowej. To była Łubianka na Grochowej albo też Rzeźnia nr 5. Te nazwy są jak najbardziej właściwe i niech tak pozostanie. Proszę jednocześnie dzieciaki o jedno nie idźcie do tej szkoły pod żadnym pozorem. O to samo proszę rodziców i bliskich nie kierujcie nigdy tam swoich dzieci pod żadnym pozorem.
zgłoś do moderacji
~Bon Pari
2024-12-18 13:15:22 z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Mija właśnie rok od odejścia tego człowieka. Myślę że cała ta legenda dotycząca jego osoby jest bardzo nadęta i zmyślona. Był członkiem który od zawsze i zawsze traktował bardzo nierówno wszystkich uczniów w tej szkole czyli VLO. Jednych bardzo faworyzował a drugich traktował bardzo niesprawiedliwie. Było to od razu zauważalne i wiele osób może to potwierdzić. To było naprawdę bardzo niemiłe i jest to w tym wypadku aż nadto łagodne określenie. Tak było i nikt tego zmieni.
Cała ta szkoła to była jak jeden wielki klasztor jeden wielki stres i nerwy. Tego nigdy nie było w żadnym innym liceum we Wrocławiu. W innych szkołach był o wiele większy luz nie sadzano tak ludzi na drugi rok w tej samej klasie i jakoś ludzie też wiele osiągnęli w życiu zawodowym są szczęśliwi nie wiem naprawdę komu potrzebna była taka dyscyplina granicząca z musztrą wojskową. W ten sposób zmarnowano naprawdę wiele dużych talentów. Nie tylko J.L. był niesprawiedliwy w stosunku do wielu osób. To dotyczyło wielu nauczycieli a ich zachowanie w tym jednej kobiety z chemii można nazwać podłością i chamstwem. Mieszkała kiedyś we Wrocławiu przy ul. Poznańskiej.
~Patryk_16
2025-07-08 14:10:00 z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Hm... Nie byłem uczniem "Lopka", kilka razy miałem z Nim zastępstwo i z tych sporadycznych kontaktów zapamiętałem Go jako przesympatycznego człowieka. Jaki był na co dzień - nie wiem. Natomiast co do reszty powyższych uwag na temat "Oxfordu z Grochowej" (tam wtedy była "Piątka") zgadzam się w całej rozciągłości. Spędzone tam 4 lata najchętniej wymazałbym z pamięci. Ale to osobny temat.
~Agnieszka Sz. 1993
2024-11-24 12:32:09 z adresu IP: (46.205.xxx.xxx)
Najwspanialszy nauczyciel.To była przyjemność być jego uczniem.Ciepły człowiek ze wspaniałym poczuciem humoru.Bedzie go bardzo brakowało❤️
~751024
2024-08-08 10:24:54 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Minęło już sporo czasu od jego śmierci. Ja to wszystko wiem i bardzo dobrze pamiętam. Ta szkoła miała wiele minusów i jest to aż nadto łagodne określenie. Byli w niej tacy nauczyciele którzy nigdy tego zawodu nie powinni wykonywać. Rozumiem tę osobę.
~XI A
2023-12-26 22:51:46 z adresu IP: (2a02:a317:e43a:2000:8554:x:x:x)
Nikt nie pisze, że uczył też astronomii, która była osobnym przedmiotem. A V była wtedy na Grochowej, a nie na Kuronia.
~1984
2023-12-25 20:35:57 z adresu IP: (194.5.xxx.xxx)
Więc wcale
~bo tak
2023-12-21 12:54:51 z adresu IP: (178.36.xxx.xxx)
O zmarłych dobrze albo wcale ... a więc wcale.
~A.B.
2023-12-22 00:12:43 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Mógłbyś sobie dać na wstrzymanie chociażby w tych dniach tak trudnych dla rodziny przyjaciół znajomych itd. Nikt nie jest idealny ale na pewno J.L. nigdy nie wyrządził nikomu żadnej krzywdy i niczego złego. Naprawdę wychował wiele wiele pokoleń uczniów i aż trudno sobie wyobrazić tytaniczną pracę którą wykonał na przestrzeni wielu lat. A jeżeli doda się do tego fakt że nauczyciele pracowali w naszym kraju niemalże za darmo to osoba ta zasługuje na jeszcze większy szacunek. Spotkałem w swoim życiu wielu Greków. Mam na myśli tych którzy przybyli do naszego kraju w roku 1948 i kiedy nasza ojczyzna ich przygarnęła. Oni spłacili ten dług w każdym wypadku co do grosza wraz z ogromnymi odsetkami jeżeli to to można ująć i z wielką nawiązką. Byli nauczycielami nie tylko zmarły J.L. prawnikami lekarzami pracownikami naukowymi ludźmi kultury i sztuki czy też prywatnymi przedsiębiorcami. Jedno co ich łączyło to upór konsekwencją i pracowitość. Ten kraj zawdzięcza im wiele dobrego. Jak wielkim i wspaniałym człowiekiem był zmarły skromny J.L. przekonasz się w tę sobotę podczas pogrzebu. Mam na myśli te tłumy które pojawią się podczas jego ostatniej drogi. Myślę że J.L. zamarzył sobie żeby na chwilę udać się do swojej ojczyzny słonecznej Hellady. Tutaj słońca to jest tyle co na lekarstwo. Widziałem go ostatni raz 30 lat i na zawsze zapamiętam go jako skromnego człowieka bardzo skromnie aczkolwiek bardzo schludnie ubranego i bardzo charakterystycznie a do te żywe oczy i to przenikliwe spojrzenie. Myślę że wszyscy go takiego zapamiętamy bo zawsze zawsze taki był niezmienny i prawdziwy. Zobaczysz w sobotę a póki co daj sobie na wstrzymanie z tymi komentarzami. Moje wyrazy współczucia i kondolencji dla najbliższej rodziny.
~A.B.
2023-12-19 22:18:46 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Racz mu odpoczynek wieczny dać Panie !
Zobacz także
Popularne
Reklama
Polecamy
