Wózek inwalidzki to nie koniec świata

Fot. archiwum prw.pl
O chorobie dowiedział się gdy miał 25 lat, bo pojawiły się problemy z poruszaniem. Na początku chodził o kulach, ale jak wspomina często się przewracał i bał się wychodzić z domu.
Dopiero gdy usiadł na wózku inwalidzkim poczuł się pewniej. Sam, autobusem pojechał na turnus rehabilitacyjny nad morze.
Teraz szuka pracy. Skończył kurs Teleinformatora Turystycznego dla osób niepełnosprawnych.
Posłuchaj:
Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz
regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Popularne
Reklama
Polecamy

