Legnica: napad, którego nie było

Fot. archiwum prw.pl
Wczesnym rankiem mieszkańcy osiedla poinformowali policję, że sprzed sklepu z piskiem opon odjeżdża samochód, do którego wsiadł zamaskowany mężczyzna z pełną reklamówką.
Ze wstępnych ustaleń wynikało, że miał on pobić pracownika i sterroryzować go bronią.
- Dziś już wiadomo, że mężczyzna stojący za ladą był w zmowie z napastnikiem - wyjaśnia komisarz Anna Farmas:
Obaj sprawcy trafili do Policyjnej Izby Zatrzymań, a następnie aresztu.
Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz
regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Popularne
Reklama
Polecamy

