Rozmowa dnia: Anna Żabska, wojewoda dolnośląska - Radio Wrocław

Rozmowa dnia: Anna Żabska, wojewoda dolnośląska

Filip Marczyński
Filip Marczyński, PL
| Rok temu, 2025-04-15, 08:12
Dodaj do Wykop.pl
Rozmowa dnia: Anna Żabska, wojewoda dolnośląska - Wojewoda dolnośląska Anna Żabska. Fot: Radio Wrocław
Wojewoda dolnośląska Anna Żabska. Fot: Radio Wrocław

Gościem Radia Wrocław w audycji "Rozmowa dnia" we wtorek, 15 kwietnia była Anna Żabska, wojewoda dolnośląska. W programie, który prowadził Filip Marczyński, rozmawialiśmy m.in o środkach na remonty dróg na Dolnym Śląsku, o powstających biurach paszportowych oraz powołanym przez wojewodę zespole ds. zwalczania hejtu.

Posłuchaj audycji:

1.0x
00:00
00:00

Filip marczyński przed mikrofonem, dzień dobry. Witam państwa, naszym gościem jest Anna Żabska, wojewoda dolnośląska. Dzień dobry. Witam panią.

Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Będziemy dzisiaj rozmawiali o odbudowie po powodziowej. Będziemy rozmawiali o tym, że wakacje się zbliżają, o stomatologii, ale najpierw chciałbym porozmawiać o tym zespole do spraw walki z mową nienawiści, czyli z hejtem w szkołach. Jak taki zespół ma działać właściwie, bo przed chwilą mówiłem w zapowiedzi naszej rozmowy, że ten hejt był, jest i będzie wszyscy pewnie tak czy siak go pamiętają i nie sądzę, żeby dało się go zwalczyć za pomocą jakiegoś zespołu, co nie znaczy, że nie należy nic robić.

Dokładnie tak i z takiego założenia wyszliśmy, a poza tym, no hejt jakby pokazuje, że to jest bardzo niebezpieczna broń, która zabija.

Mieliśmy taki przykład, ostatnio.

Ostatnie ostatnie sytuacje, bo mówimy nie tylko hej o hejcie, ale w ogóle o takich zachowaniach, no niepożądanych w szkołach względem mowy nienawiści wśród rówieśników z zachowań niedopuszczalnych i takich sygnałów w ostatnim czasie, między innymi z Dolnego Śląska, bo to jest umówmy się problem w całego kraju.

W pewnej szkole pod Wrocławiem też doszło do takiego zdarzenia...

Uważam, że powinniśmy powinniśmy zacząć działać, zacząć działać systemowo, dlatego też po tych wstrząsających historiach z Wałbrzycha, zaprosiłam, rozmawiałam, miałam długą rozmowę, wtedy z panią wiceprezydent Wałbrzycha, panią Anną Elżbieciak-Stec, rozmawiałyśmy o tym przypadku i pani prezydent sama wskazywała, że gdyby wcześniej ją zapytać, czy Wałbrzych robi wystarczająco dużo, to by powiedziała, że tak, a okazuje się, że jednak są luki, które, my jako dorośli, bo to nie chodzi tylko o władzę samorządową, w ogóle o władzę tutaj chodzi, o to uświadomienie i uwrażliwienie wszystkich uczestników tego procesu.

Od młodzieży po rodziców przede wszystkim, szkołę także i władze samorządowe, lekarzy, kuratorium do tego, by określić sobie, jakie są problemy, jak działać, bo ten przykład ewidentnie pokazał, że w sytuacjach kryzysowych bardzo często zastanawiamy się, do kogo możemy się zwrócić, bo tej pomocy jakby cały czas słyszymy o różnych szkoleniach, wykładach, różnych organizacji, co się tym zajmują a jak przychodzi do czego, okazuje się, że my mamy ośrodki. Ja poprosiłam także panią konsultant wojewódzką do spraw psychiatrii dziecięcej, z nią także na ten temat rozmawiałam i ona mi wskazała, że przecież NFZ, tutaj do Dolnym Śląsku finansuje tak zwane ośrodki wsparcia psychoterapii dla dzieci i młodzieży. To są środki finansowane z NFZ, czterdzieści jeden takich mamy na terenie Dolnego Śląska, czyli każdy powiat teoretycznie jest zaopiekowany takim ośrodkiem, ale okazuje się, że...

Problem chyba jest taki, że jak to dziecko w szkole boryka się z takim właśnie kłopotem, no to musi jakoś do tego ośrodka trafić, a samo tam przecież to pójdzie?

To prawda, a trzeba też jasno sobie powiedzieć, że statystyki są przerażające, bo ponad połowa dzieci w ogóle nawet o tym nie mówi nikomu komu, że doświadcza mowy nienawiści czy agresji rówieśniczej. I to jest to jest temat, który chcemy powiedzieć po pierwsze, żeby nie zostawać obojętnym, że jeżeli widzimy, że są jakieś sytuacje, że dziecko potrzebuje pomocy, to reagujmy. Zgłaszajmy się do do pedagogów szkolnych, zgłaszajmy się do kogokolwiek w szkole choćby, czy też uświadamiajmy rodziców, bo to także przecież jest ich odpowiedzialność w tej sytuacji. A my poprzez ten zespół po pierwsze chcemy zebrać w jedno miejsce informacje dla samorządów, żeby wiedziały. Przecież samorządy są jednostkami nadzorującymi szkołę. Żeby przekazać następnie dyrekcji szkół, bo to przecież dyrektor jest odpowiedzialny za to, co się dzieje na terenie szkoły, tak, jakie tam zachodzą zjawiska do tego, by nauczycieli także uwrażliwić i wyposażyć ich we wszystkie narzędzia dostępne dzisiaj na rynku, czyli działania systemowe.

Kto wchodzi w skład tego zespołu?

Mamy oczywiście panią kurator, mamy wiceprezydentki z Dolnego Śląska z największych miast Dolnego Śląska. Mamy, bo to one są odpowiedziane za edukację, w swoich kompetencjach. Mamy panią psychiatrę dziecięcą, czyli konsultantów, którzy są przy wojewodzie i policja, bo policja także dużo działa. Tu też trzeba powiedzieć, że osoby, które są hejterami, nie pozostają bezkarne. O tym także trzeba mówić. Ja odebrałam po tym moim komunikacie bardzo wiele telefonów i wiadomości i cieszę się z tego, bo widać, że ten problem jest i ktoś go wywołał.

Był odzew?

Był ogromny odzew. Ja nawet się tego nie spodziewałam. Od nauczycieli, którzy do mnie się zgłaszali i pisali wiadomości po choćby kuratora sądowego, który do mnie zadzwonił, który działa na terenie Świdnicy i powiedział: pani wojewodo, nie idźmy w kampanię typu stop hejt. Oczywiście one też są potrzebne, ale one nie dadzą takiego wymiernego efektu, dlatego,  cytuję: "Dzieciakami, czasami trzeba po prostu potrząsnąć i pokazać im, że one nie są bezkarne". On mówi to ze swojego prawie dwudziestoletniego doświadczenia jako kurator sądowy, który pracuje w takich sytuacjach i z takimi dzieciakami ma do czynienia. Jeszcze rozmawialiśmy przed wejściem na antenę i pan redaktor śmiał się, że powołujemy zespół, jak nie wiadomo co zrobić.

To jest stara zasada: Jak nie wiesz co zrobić, powołaj zespół.

Ja nie chciałam mówiąc zupełnie otwarcie, powoływać zespołu, bo sądziłam, że na tym spotkaniu, gdzie wymienimy się informacjami, to wystarczy do wprowadzenia po prostu konkretnych działań, ale okazało się, że ten problem jest tak złożony i potrzebnych jest tak różnych wiele innych działań i już dzisiaj po pierwsze ustaliliśmy sobie, że przygotowujemy taki pakiet informacji dla tych wszystkich jednostek samorządu terytorialnego i to się już dzieje. Po drugie, pani kurator przygotuje konferencję, która odbędzie się tutaj we Wrocławiu, ale także w tych ośrodkach największych na Dolnym Śląsku. Będziemy rozmawiać z nauczycielami. Poza tym też to chciałabym o tym powiedzieć i podziękować tu władzom samorządu województwa dolnośląskiego, pan marszałek, jego reprezentowała na tym spotkaniu pani radna Monika Włodarczyk, która też jest w tym zespole.

Samorząd przeznaczył 5 milionów na dodatkowe wsparcie na działania terapeutyczne, psychologiczne do poradni i te pieniądze też będą na to jakby dedykowane. 5 milionów to są spore środki. Tak jak mówię, muszę powiedzieć, że ten odzew nie tylko z Dolnego Śląska, ale w ogóle z całej Polski bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i chcemy wspólnie działać wykorzystując ten potencjał.

Czekamy na efekty i będzie okazja o tym porozmawiać, pewnie jeszcze wiele razy niestety. Chciałbym, żebyśmy teraz pakiet powodziowy sobie tutaj omówili. Jak pani to ocenia? Na jakim etapie jest w tej chwili ta odbudowa? No bo trochę mieszkańcy tam narzekają, że mogłoby być szybciej. Zawsze będą narzekali, wiadomo, ale jak się tak przyglądamy tym miejscom, no to rzeczywiście można odnieść takie wrażenie.

Znaczy trzeba powiedzieć sobie po pierwsze, że za nami znaczy czas usuwania skutków powodzi. Od kilku miesięcy pracuje razem z zespołem do spraw odbudowy, razem z samorządowcami. Chcemy ich wspierać i to robimy. Kolejne pieniądze są dofinansowane. Pieniądze są na kontach samorządów, bo przypomnę, że już 4 miliardy złotych pomocy rządowej trafiło na Dolny Śląsk, ponad pół miliarda złotych leży na kontach samorządów, te, które ucierpiały w wyniku powodzi od grudnia zeszłego roku. Teraz mobilizujemy, zachęcamy, ale także pomagamy w tej procedurze. Każdy, kto pracował w samorządzie, to wie, że to wygląda trochę inaczej niż w prywatnym gospodarstwie.

Tutaj wymagane są procedury zamówień publicznych, uzgodnień, decyzji, pozwoleń. To niestety trwa. I tak jak choćby ostatnio uczestniczyłam w podpisaniu dużego zadania inwestycyjnego na terenie gminy Kłodzko, u pana wójta Zbigniewa Tura. Tam będą remontowane cztery kładki, które powódź zabrała i te pieniądze były przekazane pod koniec stycznia. Dopiero teraz tak naprawdę doszło do podpisania umowy, ale to pan wójt działał błyskawicznie w momencie, kiedy otrzymał tą decyzję, bo już mamy mamy ponad 150 zadań dofinansowanych. Jest to 200 milionów, mówimy tutaj o konkretnych zadaniach odbudowy.

Chciałem powiedzieć, niekończące się debaty o tym, co zrobić, żeby ochronić tą kotlinę kłodzką przed powodzią, więc jest zespół profesora Zalewskiego, Wody Polskie i tak dalej. No i przedstawili te propozycje, dziewięć czy dziesięć ich jest, trochę dużo moim zdaniem. No i oczywiście jakiś tam opór to napotkało i pytanie teraz, co dalej? No bo ja to się obawiam, tak obserwuję życie takie gospodarcze, społeczno-polityczne w naszym państwie już dość długiego czasu, boję się, że te konsultacje jakby rozszerzą się na jakieś 4 lata do 6 prawda?

Spokojnie, spokojnie to znaczy po pierwsze. Konsultacje są do końca kwietnia i każdy z mieszkańców może wyrazić swoje zdanie w tych konsultacjach. Na ten moment mamy informacje, że do końca kwietnia, dlatego, że ten pierwotny termin został już wydłużony. Odbyło się kilka dodatkowych spotkań, o które prosili samorządowcy. Te spotkania się już odbyły, więc ta część spotkań bezpośrednich zespołu pana profesora Zalewskiego z samorządowcami według mojej wiedzy, jakby zakończyła się. Teraz jeszcze można zgłaszać swoje uwagi mailowo, zgłaszając to bezpośrednio do zespołu Wód Polskich. Na koniec tego okresu na pewno takie podsumowanie ze strony tego zespołu, zespołu pana prezesa Balcerowicza, który stoi na czele Wód Polskich, na pewno się odbędzie. Wszyscy mieli absolutnie świadomość tego, że to nie będzie łatwy proces i że będzie to budziło ogromne emocje i one są zrozumiałe w tej sytuacji. Ja tutaj cały czas zachęcam do tego i po to są też te warianty, że nie ma jednego, który jest narzucany z góry przez władzę i wszyscy mają się do tego podporządkować, tylko właśnie jest ten wybór, ale z zaznaczeniem ryzyk tak, czyli im mniejsza ingerencja w tą strefę, gdzie wymagane będą wykupienia tych terenów od tych ludzi, no to tym większe ryzyko powodziowe dla tych ludzi w przyszłości, to trzeba mieć tego świadomość, że brak też tych działań będzie miało swoje konsekwencje.

I to jest szansa, żeby to wszystko było, czy może ma pani informacje, finansowane z Banku Światowego, żeby był, jak to niektórzy takiego sformułowania lubią używać, mapa drogowa,  tej inwestycji całej, żeby to się rzeczywiście tam w tym 2030 roku czy 2032 skończyło?

Ten temat w ogóle finansowania tego zadania, bo to nie jest tylko budowa zbiorników, polderów tylko także wykup nieruchomości i te wykupy także będą zaprezentowane w tej nowej specustawie, która jest przygotowana. Wiem, że ona dzisiaj prawdopodobnie też trafi na posiedzenie rządu. Mówimy tutaj o ustawie 3.0, ona później musi przejść proces legislacji poprzez Sejm, Senat, podpis Prezydenta. Mam nadzieję, że to będzie szybko, tak jak w przypadku tych wcześniejszych nowelizacji tej ustawy, bo wiem, że na to mieszkańcy czekają, bo to będzie pokazywało warunki, na których będzie następował ten wykup, z tego też co wiem to mają być bardzo korzystne warunki dla mieszkańców. Ale poczekajmy do zakończenia tego czasu legislacji, no bo to oczywiście może jeszcze jeszcze się zmienić, ale mam nadzieję, że to także przekona wielu mieszkańców do tego, żeby no iść tą tą drogą zabezpieczenia tego terenu, bo wiemy co się może zadziać, a to, że będą powodzie, to, że będą tego typu kataklizmy, to nie ma co do tego wątpliwości.

Krótko dwie sprawy. Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej. Co tu się będzie działo teraz?

To jest podstawowe zadanie dla nas wszystkich, bo mówimy tutaj o kwestiach bezpieczeństwa naszego narodowego, ale też cywilnego, przede wszystkim na Dolnym Śląsku. My teraz jesteśmy na etapie oceniania razem i z Wojewódzkim Inspektorem Nadzoru Budowlanego ale w ogóle ze strażą pożarną, miejsc tak zwanej zbiorowej ochrony, czyli mówimy tu o tak zwanych w cudzysłowie bunkrach, no bo wiemy, że tych bunkrów na Dolnym Śląsku, no nie ma zbyt wiele, ale to także garaże podziemne mogą spełniać tego typu warunki, oczywiście technicznie jest to określone tak dlatego, że samorządy do nas zgłaszały tego typu obiekty. Teraz jest ogromna praca do tego, by je sprawdzić, jaki jest stan techniczny. No bo nikogo nie wyślemy do miejsc, które nie spełniają określonych warunków. To po pierwsze, po drugie cały czas są szkolenia. Przeszkoleni zostali prezydenci na prawach powiatu, starostowie, do końca czerwca zostanie zostaną przeszkoleni wszyscy wójtowie, burmistrzowie, tutaj z terenu Dolnego Śląska na temat tej ustawy i jej obowiązków, bo ona nakłada obowiązki na każdy szczebel władzy, ale także na samych obywatelach.

To jeszcze na koniec wobec tego o wakacjach, no żeby coś przyjemnego było, ale może to nie jest dla pani przyjemny temat, bo te paszporty to zawsze była taka kula u nogi w urzędach wojennych.

To jest to jest coś, co chyba musimy odczarować. Kolejne miejsca są przygotowywane, ale co najważniejsze, ja dwa tygodnie temu byłam z wizytą roboczą w delegaturze w Wałbrzychu. I tam na paszport czeka się 6 dni.

To nieźle.

Ten proces bardzo przyspieszył. To nie są tak, jak już kiedyś były miesiące, a teraz czeka się 6 dni. Tylko też zachęcam mieszkańców Dolnego Śląska do tego, żeby nie czekać na ostatnią chwilę i później mieć nadzieję, że w ciągu jednego, dwóch dni ten paszport zostanie wyrobiony aż na to, bym nie liczyła. Ale zachęcam do tego, żeby korzystać także z innych punktów na na Dolnym Śląsku. Dlatego, że my takich punktów do wydawania paszportów na Dolnym Śląsku mamy już osiemnaście, a szykujemy kolejne, więc. Ta dostępność i ten czas i też co ważne, w każdym tym jednym biurze paszportowym tak samo załatwimy sprawę, bez konieczności przyjeżdżania do Wrocławia, ale ten proces bardzo mocno przyspieszył, za co dziękuję wszystkim pracownikom dolnośląskiego urzędu wojewódzkiego,

Bardzo dobrze że pani o tym powiedziała, bo jak pamiętam rozmawiając z pani poprzednikiem mówił, że tak naprawdę to kilkadziesiąt osób przydałoby się zatrudnić w urzędzie wojewódzkim. Jak się to zmieniło? Czy udało się kogoś zatrudnić? Za mało płacicie?

Ja powiem tak, ja Jestem zawsze za optymalizacją wszystkich procesów i przeglądem jakby struktury i tego jak zespoły pracują. W oparciu o określone wskaźniki i te wyniki tutaj, absolutnie Wydział kierowany przez panią Wolak, nową panią dyrektor, ale też poprzednia pani wicedyrektor, która zajmowała się bezpośrednio paszportami, bo to jej zasługa, usprawnienie tych procesów i tym zespołem, którym dysponowała.

Obsługa cudzoziemców?

To jest tak, że my mamy prowadzony plan naprawczy, dlatego, że ja zostałam ponad 100 000 zaległych spraw w urzędzie wojewódzkim. To jest ogromny proces, nad którym pracujemy już ja widzę, ale przyjdzie moment, że sobie to podsumujemy, bo ja lubię mówić o konkretach i o konkretnych liczbach. Już widzimy bardzo dużą poprawę, ale jeszcze nad tym pracujemy, bo ten Plan naprawczy, tych zaległości sprzed 8 lat tak naprawdę nie da się zrobić w ciągu jednego miesiąca. Ale już bardzo duża poprawa w tym zakresie także jest.

No to będziemy mogli dokładnie o tym porozmawiać następnym razem przy następnej okazji Anna Żabska, wojewoda dolnośląska, była gościem rozmowy dnia Radia Wrocław. Bardzo dziękuję.

Bardzo dziękuję. Dziękuję państwu i przy tej okazji, czy mogę, panie redaktorze, jeszcze złożyć życzenia naszym słuchaczom, bo zbliża się Wielkanoc, więc z tej okazji chciałabym wszystkim mieszkańcom Dolnego Śląska złożyć spokojnych świąt, Wielkiej nocy, wszystkiego dobrego.
Dziękuję, bardzo dziękuję.

Posłuchaj: Powiat kłodzki naprawia drogi uszkodzone w powodzi. Samorząd wyda na ten cel ponad 50 mln zł