Awaria prądu w Hiszpanii i Portugalii. Polscy turyści utknęli na lotnisku w Sewilli

Z powodu masowej awarii prądu bez energii elektrycznej znalazły się w poniedziałek, 28 kwietnia, Portugalia i większość Hiszpanii. Spowodowało to duże opóźnienia między innymi na lotniskach, gdzie utknęli podróżni. Z Sewilli nie wyleciał rejs do Warszawy, a przewoźnik Wizz Air, w opinii podróżnych, zostawił ich samym sobie, bez informacji i noclegu. Spędzili oni noc na lotnisku:
- Weszliśmy na pokład samolotu. Przetrzymano nas tam tyle, co miał trwać lot i w zasadzie o 23:30, czyli o czasie, w którym mieliśmy lądować w Warszawie, wysadzono nas z samolotu i tak koczujemy na lotnisku do tej pory. W zasadzie bez żadnej informacji, co dalej.
Przeczytaj: Fontanna na Pergoli zaczyna sezon. Znamy datę pierwszych pokazów w tym roku!
Pasażerom przysługują konkretne prawa
Pasażerom, którym odwołano loty, przysługują konkretne prawa, mówi Marta Chylińska, rzeczniczka prasowa Urzędu Lotnictwa Cywilnego:
- Pasażerom przysługuje prawo do opieki. Myślę tutaj o posiłkach i napojach, a także o zapewnieniu przez przewoźnika zakwaterowania w hotelu wraz z transportem. To jest prawo, które przysługuje wtedy, kiedy oczekujemy na alternatywny lot przez jedną lub więcej nocy.
Wizz Air miał zaproponować czekającym pasażerom inny termin lotu, jednak ze względu na brak miejsc najbliższy wylot z Sewilli do Warszawy mógłby się odbyć dopiero 5 maja, czyli tydzień później.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

