Wyjątkowe odkrycie w Sokołowsku! Odsłonięto malowidła Johannesa Avenariusa. Uważano, że bezpowrotnie przepadły - Radio Wrocław

Wyjątkowe odkrycie w Sokołowsku! Odsłonięto malowidła Johannesa Avenariusa. Uważano, że bezpowrotnie przepadły

PL
| Rok temu, 2025-05-09, 16:21
Wyjątkowe odkrycie w Sokołowsku! Odsłonięto malowidła Johannesa Avenariusa. Uważano, że bezpowrotnie przepadły – Wyjątkowego odkrycia dokonano w Sokołowsku. fot. Bartosz Szarafin/ Radio Wrocław
Wyjątkowego odkrycia dokonano w Sokołowsku. fot. Bartosz Szarafin/ Radio Wrocław

Do tej pory uważano, że bezpowrotnie przepadły. Teraz udało się odkryć, że są zachowane. Mowa o wyjątkowych malowidłach autorstwa Johannesa Maximiliana Avenariusa, które stworzył w Sokołowsku. To jedno z dwóch zachowanych dzieł autora, który przeważnie ilustrował książki. Na ich trop wpadła studentka z Warszawy. - Malowidła powstawały w dwóch transzach - opisuje Helena Radgowska, dyplomantka tamtejszej ASP:

- Pierwsze malowidła na ścianie tęczowej w roku 30-tym, malowidła na ścianach bocznych w roku 34-tym. Forma tych malowideł jest niesamowicie ciekawa, bo one łącza motywy biblijne z motywami świeckimi. Są szalenie kolorowe, takie rajskie, bardzo też - można powiedzieć - nietypowe jak na kościół. Były tutaj unikatem zdecydowanie na tych terenach.

Przeczytaj: Kiedy powstanie rondo w Ścięgnach? Wzrosło natężenie ruchu po otwarciu trasy S3. Mieszkańcy obawiają się wypadków

Na przełomie najprawdopodobniej lat 60 i 70-tych malowidła zamalowano na biało. Teraz, po odsłonięciu, będą nową atrakcją, cieszy się gospodarz kaplicy, ks. Kamil Raczycki:

- To będzie też pewnie jakaś atrakcja, ale historia o tych którzy kiedyś tu mieszkali, którzy tu kiedyś żyli, ale także kiedyś będą przybywali. Bo będą tutejsi mieszkańcy to podziwiać, odwiedzać goście, którzy naprawdę licznie przybywają do naszego Sokołowska.

Artysta miał wyjątkowy styl. Przykładowo do sceny pokłonu pasterzy jako modeli zaprosił okolicznych mieszkańców. - Ciekawostek zakrytych białą farbą jest jednak więcej - zapewnia Helena Radgowska z ASP w Warszawie:

- Namalowany jest chyba gdzieś w jednym miejscu anioł, który gra na harmonii, czy właśnie te postaci są w strojach takich codziennych, że są też tutaj namalowane elementy lokalnej natury. Kwiaty, które tutaj kwitną, panoramy górskie. Więc to jest tak przemieszane, bo sceny są też biblijne. Szczęśliwie część z tych malowideł jesteśmy w stanie uratować. Dysponujemy dobrej jakości dokumentacyjnymi zdjęciami z lat 40-tych.

Uzgodnienia z konserwatorem trwały trzy lata

Malowidła zamalowano najprawdopodobniej po II Wojnie Światowej. Świątynia w Sokołowsku to jedno z dwóch miejsc ozdobionych przez Avenariusa. Pani Helena trafiła na nie przypadkiem, odwiedzając Willę Hauptmanna w Jagniątkowie. Zachwycona stylem artysty, studentka znalazła informację, że pracował także w Sokołowsku. Postanowiła się tam wybrać i poszukać zauważając odpadającą farbę. Po trzech latach uzgodnień konserwatorskich - pod nadzorem profesorów ASP - dokonała odkrywki i potwierdziła, że malowidła się zachowały. Teraz w ramach pracy magisterskiej rozpoczęła częściową ich konserwację.

Posłuchaj relacji, którą przygotował reporter Radia Wrocław, Bartosz Szarafin:

1.0x
00:00
00:00

W regionie: Juwenalia wracają do Wałbrzycha! Studenci przejęli klucze do miasta. Nie zabraknie gwiazd oraz wielu atrakcji


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.