Opluwacz grasuje we Wrocławiu. Jeździ rowerem i pluje w twarz kobietom

W ostatnich miesiącach kobiety we Wrocławiu muszą być szczególnie ostrożne. Po mieście grasuje opluwacz. Mężczyzna, który za cel obrał sobie panie, celuje zawsze w twarz i często trafia. Jeździ też na rowerze, co mocno utrudnia jego rozpoznanie. Poszkodowanych jest co najmniej 50 kobiet w każdym wieku, w tym dzieci. Jedna z ofiar opluta została w parku, na spacerze z dzieckiem. Napastnik atakował z roweru:
- Mijając nas, po prostu splunął mi prosto w twarz. Trafił w policzek i w okolice ust. Nie wiem, czy trafił w dziecko. Twarz potem dziecku umyłam i sobie też, bo to po prostu było obrzydliwe. Byłam w takim szoku, że innej reakcji po prostu z siebie nie wydobyłam.
Sprawdź też: Komornik okradł klientów na 2 mln zł, został skazany. Za te pieniądze spłacał m.in kredyty za samochody
Policja zajmuje się sprawą opluwacza
Schemat powtarza się w relacji świadków. Mężczyzna znika tak szybko, jak się pojawia. Komisarz Wojciech Jabłoński z Komendy Miejskiej we Wrocławiu podaje, że policja zajmuje się sprawą:
- Policjanci prowadzą szeroko zakrojone działania, między innymi operacyjne, mające na celu ustalenie dokładnych informacji na temat tego człowieka. Za tego typu przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności nawet do roku.
W relacjach świadków mężczyzna jest przeciętnej postury i ma ciemne włosy. Nosi też ciemne ubrania, a na rowerze jeździ szybko. Jak dotąd nie udało się określić jego tożsamości.
Więcej w materiale Piotra Kaźmierczaka, reportera Radia Wrocław:
Z Bolesławca: Gwałciciel przez 11 lat był nieuchwytny. Został zatrzymany dzięki staranności policjantów
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

