Lwica Okavango z wrocławskiego zoo nie żyje. "Królowa Ogrodu" mieszkała w nim przez 16 lat
"Jej donośny ryk niósł się daleko, budząc respekt i podziw" - piszą pracownicy wrocławskiego ZOO o lwicy Okavango. "Królowa Ogrodu" odeszła w wieku niemal 18 lat, który jest sędziwym wiekiem dla lwów, nawet tych żyjących w ogrodach zoologicznych. Do stolicy Dolnego Śląska trafiła w 2009 roku, a urodziła się dwa lata wcześniej w parku dzikich kotów w Nesles we Francji.
Pracownicy ZOO wspominają, że Okavango - wraz ze swoją siostrą - często wystawiała na próbę cierpliwość opiekunów. Była wyjątkowo odporna na chłód, uwielbiała obserwować inne afrykańskie zwierzęta i bawić się piłkami. Jej kulinarne preferencje zmieniały się z wiekiem, a w jej menu znajdowały się nawet królik czy przepiórka. W ostatnich miesiącach często odpoczywała blisko zwiedzających.
"We Wrocławiu Okavango żyła – i odeszła – jak na Królową przystało. Pozostawiła po sobie wspomnienia, które zostaną z nami na długo. Będzie nam jej bardzo brakować" - kończy się pożegnalny wpis na Facebooku ZOO Wrocław.
Sprawdź też: SOR dla zwierząt powstanie we Wrocławiu! Przez całą dobę będą ratować zwierzęta
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


