Koronacja Chrobrego na nowo. Lubin wraca do średniowiecza
Bez prądu, internetu i samochodów, ale za to według zasad obowiązujących równo tysiąc lat temu. Uwzględniając nawet konne potyczki rycerskie. W ten sposób - od dziś przez 9 dni - chcą żyć w wiosce słowiańskiej uczestnicy nietypowego pikniku zorganizowanego w Lubinie z okazji rocznicy koronacji pierwszego króla Polski.
Niektóre profesje mogą dziś zaskakiwać. Przykład? Przed milenium po pomoc medyczną mieszkańcy zaglądali do kuźni...
- W tej chwili stawiam fundament pod piec dymarkowy służący do wytopu żelaza. Dzisiaj musimy ten piec postawić i go wysuszyć.
- Robimy jeden krok...
- ... i przenosimy się do Wieków Średnich i jesteśmy w średniowiecznej kuchni.
- Nie ma porcelanowych talerzy, są tylko gliniane. Takie były używane.
- Od czasów Średniowiecza jedynym człowiekiem, który posługiwał się szczypcami był kowal. Wyrywał też zęby ludziom - szczególnie na wsiach i w małych miasteczkach.
Akt ustanowienia tego władcy jest szczególnie ważny dla naszego regionu, przypomina dr Marek Zawadka, szef Muzeum Historycznego w Lubinie:
- Bo to Chrobry przyłączył ziemie Dolnego Śląska do Królestwa Polskiego. To tu - między Lubinem a Szprotawą - miały miejsce bitwy i potyczki, gdzie Dziadoszanie przegrali i zostali wchłonięci przez Polan. To tu przebiegały trasy wypraw niemieckich, wypraw polskich: na Budziszyn, na Pragę... To na Dolnym Śląsku krzyżowały się wszystkie drogi Chrobrego, Henryka II, Ottona III.
Odtworzenie wspólnoty wioski słowiańskiej sprzed tysiąca lat to nie jedyne atrakcje, jakie czekają od dziś na wszystkich, którzy odwiedzą Park Historyczny w Lubinie. Inscenizacja koronacji, koncerty, warsztaty, pokazy dawnych rzemiosł... Dużym zainteresowaniem najmłodszych cieszy strzelanie łuków i z olbrzymiej procy. Udział we wszystkich atrakcjach nic nie kosztuje.
Zobacz także: Bikefest 2025 ruszył. Dwa dni rowerów, natury i dobrej zabawy na Polanie Jakuszyckiej
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


