Z misą i łopatą weszli po zmroku do rzeki. To mistrzostwa w płukaniu złota
Cały weekend płuczą złoto nad rzeką Skorą w Wojcieszynie. Trwają 4. Międzynarodowe Mistrzostwa w Płukaniu Złota w Rzece. Dziś miłośnicy poszukiwań tego drogocennego kruszcu zmierzą się m.in. w konkurencji finałowej, a wczorajszej nocy..... wypłukiwali złoto niemalże po ciemku, bo jedynie przy świetle lamp naftowych i pochodni. Jak tłumaczy główny sędzia i wielokrotny mistrz Polski w płukaniu złota Przemysław Michalski płukanie złota na profesjonalnej arenie przygotowanej pod zawody, a wyszukiwanie naturalnego złota w rzece to zupełnie inna bajka.
- Trzeba tej siły fizycznej użyć, bo wykopujemy materiał ręcznie przy użyciu łopaty. Różnica jest taka, że tego złota nikt nie dosypuje, zawodnicy muszą znaleźć złoto naturalne takie, jakie występuje w naturze. Od ponad 30 lat obserwowani tu są płukacze pasjonaci złota i minerałów.
Zdaniem mieszkańców i samych zawodników to najciekawsza i najbardziej widowiskowa konkurencja.Zawodnicy do wody wchodzą z czołówkami, ale gdy tylko rozpoczyna się płukanie nie mogą już nich korzystać.
- Tylko lampa naftowa, świeczka jakieś łuczywa, pochodnie tylko naturalne światło. -To daje klimat, w ciemnościach trudniej znaleźć cokolwiek, ale się chłopakom udaje. - jest tego złota dużo, drobnego, ale jest. Krew, pot łzy, walka jest zacięta.
W niedzielę dalszy ciąg zmagań na rzece Skora w Wojcieszynie. W programie zawodów między innymi turniej mistrzów, a także równie widowiskowa konkurencja - zawody w poszukiwaniu granatów czyli występujących w rzece Skora kamieni szlachetnych.
Przeczytaj także: Prawie tysiąc kilometrów w powietrzu... bez silnika! Niezwykłe loty szybowników na Dolnym Śląsku
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


