Historia rumuńskiego wybrzeża tematem wystawy we Wrocławiu. Dlaczego warto odwiedzić Muzeum Architektury?
Przez ponad trzy dekady, od lat 50. do 80. XX wieku, rumuńskie wybrzeże Morza Czarnego było sceną kreatywnych eksperymentów architektonicznych. I właśnie o tym traktuje najnowsza wystawa we wrocławskim Muzeum Architektury zatytułowana "Czarnomorska utopia 1955-1989 Dramat architektoniczny w pięciu aktach". Do jej obejrzenia zachęca rzeczniczka muzeum, Marta Czyż:
- Warto przyjść na tą wystawę, bo to jest taka historia architektury Rumuni o której mało kto wie. Tak zazwyczaj postrzegamy Rumunie, jako kraj jeszcze socjalistyczny a tu okazuje się, że jeszcze w latach 50-tych prowadzono tam szeroko zakrojony eksperyment jakim było budowanie nowego kompleksu wypoczynkowego wzdłuż wybrzeża.
Sprawdź: „Jest lepiej, niż się spodziewaliśmy”. Kontrole na granicy oszczędziły Zgorzelec, ale nie Jędrzychowice
Zdaniem kuratorki wystawy Marii Dudy, pozostałości tego ambitnego projektu skłaniają dziś do refleksji i stawiają pytania o to, jak architektura kształtuje nasz sposób życia i nadzieje na przyszłość. Ekspozycja powstała przy współpracy Rumuńskiego Instytutu Kultury w Warszawie i Związku Architektów w Rumunii. Opowiada o niej Sabra Daici z Rumuńskiego Instytutu Kultury:
- Po pierwsze bardzo współczesna lekka, przeźroczysta, bardzo dużo szkła... wszędzie światło człowiek czuł się naprawdę w innym uniwersum niż w mieście.
Wystawę będzie można oglądać przy ul. Bernardyńskiej 7 do 12 października 2025 r.
W regionie: W Wałbrzychu rusza wakacyjne kino plenerowe. Dwadzieścia projekcji filmowych w różnych częściach miasta
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


