XVII Zlot Kobiet Czarujących w Lubiechowej! "Przebieramy się, dobrze się bawimy"
Przechodzą tam przez tzw. ucho igielne, rzucają beretem sołtysa, a od kilku lat także biegają z miotłami! W Lubiechowej wystartował XVII Zlot Kobiet Czarujących. Uczestniczki pobiegły z przyniesionymi ze swoich domów miotłami wokół nieczynnego kamieniołomu Łomy. Organizatorzy podkreślają, że można biec zarówno z miotłą w ręce, jak i między nogami. - Mile widziani na starcie są także panowie - mówi Dominika Ambroży z Koła Gospodyń "Lubiechowianki":
- Każdy! Byle by miał miotłę, jaką to już jest inwencja twórcza każdego zawodnika. Dzieciaki mają krótszą trasę, dla dorosłych jest nieco dłuższa, ale trasa około kilometra także nie ma co się stresować każdy da radę.
Zobacz: Jelenia Góra opanowana przez rowerzystów. Pół tysiąca uczestników Mistrzostw Polski w Kolarstwie Górskim
Nagrodzone zostały także najciekawiej przystrojone miotły. Wydarzenie rozpoczęło się od biegu z miotłą, ale jak wyjaśnia Aleksandra Matuszak, przewodnicząca Koła Gospodyń "Lubiechowianki" to nie jedyne atrakcje jakie zostały przygotowane:
- Przebieramy się i bawimy się, są organizowane różne konkursy - przechodzenie przez ucho igielne. U nas już koni nie ma, ale został chomąt i wymyśliłyśmy sobie, że będziemy przechodzić przez ten chomąt, no jest nie lada gratka, bo nie wszyscy mogą się przez ten chomąt zmieścić.
W programie także wbijanie gwoździ na czas, rzut miotłą, a także tajemnicza konkurencja pod nazwą Strongwoman i Strongman. W Lubiechowej wybrani zostaną także miss i mistera czarownic.
Przeczytaj również: "Lączy nas polska sprawa, polskie bezpieczeństwo". We Wrocławiu zorganizowano protest "Stop imigrantom"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


