TBS Wrocław kontra mieszkańcy - sprawa trafiła do sądu. Chodzi o kredyty zaciągnięte przez spółkę

Na kwotę czynszów, które płacą mieszkańcy TBS Wrocław, składają się dwa elementy – koszty eksploatacyjne i partycypacja w kredycie zaciągniętym przez spółkę w Banku Gospodarstwa Krajowego. Część mieszkańców spłaca w ten sposób kredyt już ponad 20 lat. Małgorzata Osipczuk, radna w Radzie Mieszkańców TBS Wrocław, zaznacza, że mieszkańcy chcą poznać składowe czynszu - w tym kredytu, który spłacają:
- Na rozpisce czynszowej otrzymujemy jedną kwotę i nie wiemy, co się w niej mieści, nie mamy rozpiski składników, nie wiemy też, kiedy się skończy to spłacanie kredytu. To, jak jest skonstruowany kredyt, w jaki sposób on jest spłacany, jakie są jego warunki umorzenia i tak dalej, bardzo mocno powinno wpływać na to, jakie mamy czynsze. I tego my się nie możemy dowiedzieć.
Ważny temat: Kto ma kontrolę nad tym, co dzieje się na obozach harcerskich? "Zadania ustanawiają same organizacje"
TBS Wrocław: Informacje objęte są tajemnicą bankową
Mieszkańcy nie wiedzą jaki jest okres kredytowania, jakie oprocentowanie mają kredyty, jaka jest wysokość raty ani czy spółka podpisywała jakiekolwiek aneksy do umów, na przykład w sprawie „wakacji kredytowych”.
Aleksandra Palus z TBS Wrocław zapewnia, że działania spółki są transparentne, ponieważ zakres informacji o stanie kredytów reguluje odpowiednia ustawa. A zgodnie z nią TBS jest zobowiązany poinformować najemcę o fakcie spłacenia kredytu:
- Każdy najemca może złożyć wniosek do TBS-u, aby dowiedzieć się, ile jeszcze czasu do spłaty kredytu zostało. Co roku Bank Gospodarstwa Krajowego udziela nam informacji o harmonogramie spłaty tych kredytów i my taką informację przekazywaliśmy wielokrotnie Radzie Mieszkańców, więc jest to informacja, do której każdy z mieszkańców ma bardzo jasny, klarowny dostęp.
Informacja, o której mowa, zawiera dane o nazwie inwestycji, roku zawarcia umowy i prognozowanym terminie spłaty kredytu. Najemcy mieszkań TBS Wrocław domagają się bardziej szczegółowych informacji. Jak wyjaśnia Aleksandra Palus, spółka odmawia udzielenia takich informacji z powodu tajemnicy bankowej:
- Spółka TBS stoi na stanowisku, że te szczegółowe informacje z każdej z umów kredytowych, które mamy zawarte z Bankiem Gospodarstwa Kredytowego na realizację konkretnej inwestycji, są objęte tajemnicą bankową.
Sprawdź: 70-latka z Lubina mogła stracić duże oszczędności. W ostatniej chwili zauważyła, że pada ofiarą oszustwa
Mieszkańcy: "Wyjaśnienie spółki jest kuriozalne"
Małgorzata Osipczuk, radna w Radzie Mieszkańców TBS Wrocław, wyjaśnia jednak, że tajemnica bankowa nie dotyczy kredytobiorców:
- W naszej opinii i opinii prawnika, który nam pomaga z Watchdoga, wyjaśnienie spółki jest kuriozalne. To znaczy, oni się zasłaniają tym, że obowiązuje ich tajemnica bankowa, ale oni nie są bankiem, tylko są kredytobiorcą. Jak się okazało, de facto trochę jesteśmy w takiej sytuacji, gdzie my wpłacamy cały swój majątek w to mieszkanie - to znaczy my je finansujemy w 100 procentach - a nie mamy możliwości zajrzeć w żaden dokument.
Spór w zakresie tego, czy TBS Wrocław powinien udzielać najemcom szczegółowych informacji na temat kredytów, będzie rozstrzygał Wojewódzki Sąd Administracyjny.
Przeczytaj też: Aż 47 osób z zarzutami. Wśród podejrzanych były dziennikarz TVN i były Komendant Główny Policji
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
